Elektroodpady powinny stać się strategicznym zasobem polskiej gospodarki, a nowe
regulacje na poziomie UE i Polski mają ten cel wzmocnić. To najważniejszy wniosek
z konferencji parlamentarnej „Elektroodpady – od zanieczyszczenia po surowiec. 20 lat
ustawodawstwa”, podsumowującej dwie dekady działania polskiego systemu zużytego
sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) i diagnozującej potrzeby jego dalszych
zmian.

Konferencja z okazji dwudziestolecia wprowadzenia ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym
i elektronicznym została zorganizowana 16 grudnia w Sejmie, pod patronatem Wicemarszałek
Sejmu Doroty Niedzieli oraz Marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Organizatorami
konferencji były ElektroEko S.A. oraz UNEP/GRID-Warszawa we współpracy
z przewodniczącymi podkomisji sejmowych: posłanką Gabrielą Lenartowicz (Podkomisja stała
ds. monitorowania gospodarki odpadami) i posłem Andrzejem Grzybem (Podkomisja stała ds.
wdrażania Europejskiego Zielonego Ładu). Konferencja nawiązywała także do idei
Międzynarodowego Dnia Bez Elektrośmieci i akcentowała rolę prostych, dostępnych rozwiązań
zbiórki jako warunku realnej zmiany.
Podczas debaty uczestnicy rozmawiali o tym, jak zwiększyć odzysk surowców
z elektroodpadów, uporządkować zasady i dane w systemie oraz dostosować go do szybko
zmieniających się technologii i nowych strumieni odpadów. Dyskusja nawiązywała m.in. do
ustaleń „Global E-waste Monitor 2024”i oraz raportu „20 lat systemu ZSEE w Polsce: diagnoza,
wyzwania i rekomendacje” przygotowanego jesienią tego roku przez ElektroEko.
Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że w 2023 r. w UE zebrano średnio 11,6 kg elektroodpadów
na mieszkańca, przy wskaźniku zbiórki 37,5% względem sprzętu wprowadzonego na rynek,
podczas gdy w Polsce poziom zbiórki elektroodpadów sięga już 15,2 kg na mieszkańca, co
oznacza wskaźnik zbiórki na poziomie około 45%.
Wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela podkreślała, że elektroodpady przestały być niszowym
tematem gospodarki odpadami. Stały się testem nowoczesności państwa – łączą politykę
klimatyczną, bezpieczeństwo surowcowe i konkurencyjność przemysłu.
– Przez lata wydawało nam się, że zepsute pralki, lodówki i inne urządzenia to po prostu
kłopotliwy odpad. Dziś wiemy, że w środku są cenne surowce – w tym pierwiastki ziem rzadkich
– kluczowe dla gospodarki. Zaczęliśmy więc dostrzegać wartość tego, co zostaje po zużyciu
sprzętu. Odzysk surowców stał się realną gałęzią gospodarki, a na świecie rośnie nacisk na
niezależność nie tylko energetyczną, lecz także surowcową. Dlatego zwrócenie się ku
recyklingowi i wykorzystaniu surowców, które już mamy, jest naprawdę bardzo ważne –
tłumaczyła Dorota Niedziela
Posłanka Gabriela Lenartowicz podkreśliła, że raport przygotowany przez ElektroEko jest
dodatkowym impulsem do ponownego przyjrzenia się systemowym rozwiązaniom w obszarze
ZSEE, dziękując autorom za jego opracowanie. Zwróciła uwagę na lukę między ilością sprzętu
wprowadzanego na rynek a ilością formalnie odzyskiwaną i apelowała o harmonizację sposobu
liczenia poziomów zbiórki i odzysku w UE, tak aby dane były jednolite i porównywalne między
państwami. Dodała, że debata o elektroodpadach nie dotyczy wyłącznie gospodarki odpadami,
ale również odzysku surowców – w tym surowców krytycznych – jako czynnika napędzającego
gospodarkę oraz potrzeby uporządkowania regulacji w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności
producenta.
– Potrzebujemy rozwiązań regulacyjnych o charakterze systemowym. Dziś brakuje jednolitych
metod obliczania: ile sprzętu wprowadzamy na rynek, ile go zbieramy oraz jaka część trafia do
przetwarzania i realnie wraca do recyklingu. To nie jest wyłącznie polski problem. Podobne
bolączki występują w całej Europie: dane są liczone różnie, trudno je porównywać, a przez to
trudniej oceniać skuteczność systemów. Na poziomie unijnym rośnie świadomość tej luki
i trwają prace nad rozwiązaniami, które mają to uporządkować – relacjonowała Gabriela
Lenartowicz.
Poseł Andrzej Grzyb, przewodniczący Podkomisji stałej do spraw wdrażania Europejskiego
Zielonego Ładu, odwołał się do europejskich analiz, z których jasno wynika, że zarówno
w Polsce, jak i Europie nie ma nadmiernej ilości pierwiastków, które są określane jako surowce
krytyczne. Z tego powodu każdy z nich powinien być odzyskany w sposób maksymalny.
– Musimy przekonać przede wszystkim użytkowników sprzętu, żeby po zakończeniu jego
używania oddawali go do legalnego systemu zbiórki i recyklingu. Bez tej zmiany nadal będziemy
tracić cenne surowce, bez których nowoczesny przemysł nie będzie w stanie funkcjonować. Ten
kierunek wzmacnia unijna gospodarka o obiegu zamkniętym: odchodzimy od myślenia
o odpadzie, a przechodzimy do myślenia o surowcu w łańcuchu dostaw. Równolegle kluczowe
jest projektowanie produktów i ich naprawialność. Jeśli nie da się czegoś sensownie naprawić,
tym ważniejsze staje się sprawne przekazanie zużytego sprzętu do procesu odzysku –przekonywał Andrzej Grzyb
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Anita Sowińska zapowiedziała
dostosowanie polskich przepisów do wymogów CRMA i nowych instrumentów wsparcia
recyklingu w UE. Podkreśliła, że kolejne lata powinny oznaczać przesunięcie akcentu – z samej
masy zebranych elektroodpadów na jakość odzyskiwanych surowców oraz ograniczenie
opłacalności szarej strefy.
– Rząd Polski będzie wspierał polski przemysł – zarówno recykling i odzysk surowców, jak
i produkcję AGD. Ze swojej strony deklarujemy w tym zakresie pełne wsparcie. Unia Europejska
kładzie dziś szczególny nacisk na surowce krytyczne. Kierunek jest jasny: zamykanie obiegów,
żeby zarówno UE, jak i Polska mogły wzmocnić bezpieczeństwo dostaw surowców krytycznych,
3
w tym metali. Równolegle widzimy drugie, rosnące wyzwanie: przygotowanie systemu na nowe
strumienie odpadów, których na razie jest jeszcze relatywnie mało, ale szybko będą przybywać.
Dotyczy to m.in. paneli fotowoltaicznych, elementów elektrowni wiatrowych oraz pomp ciepła –
i to obszar, który trzeba konsekwentnie rozwijać –podkreślała Anita Sowińska
O perspektywie rynku mówił m.in. Grzegorz Skrzypczak, Prezes Zarządu ElektroEko Organizacja
Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego S.A., największej organizacji w Polsce, który
zwrócił uwagę na konieczność „drugiej reformy” systemu ZSEE – już nie tylko pod kątem
ochrony środowiska, lecz także efektywności odzysku surowców krytycznych.
– Dwadzieścia lat temu budowaliśmy system niemal od zera. Dziś gospodarka zużytym
sprzętem należy do najszybciej rozwijających się obszarów w całej branży odpadowej – i do
jednych z najlepiej rozwijających się segmentów gospodarki w Polsce. W elektroodpadach krąży
wiele pierwiastków uznanych przez UE za strategiczne – od miedzi i aluminium po metale ziem
rzadkich – ale dużą część z nich wciąż tracimy – powiedział Grzegorz Skrzypczak. – Kolejne etapy
zmian powinny zdefiniować bardziej precyzyjne wskaźniki, zapewniać pełną przejrzystość
przepływów oraz umożliwiać rozliczanie jakości recyklingu, a nie wyłącznie masy. Elektroodpady
trzeba traktować jak strategiczny zasób, a nie pozycję do odhaczenia w tabeli – dodał.
W części poświęconej edukacji Maria Andrzejewska, dyrektor generalna UNEP/GRID-Warszawa,
odwołała się do danych „Global E-waste Monitor 2024”, zgodnie z którymi w 2022 r. na świecie
powstało ok. 62 mln ton elektroodpadów, z czego tylko 22,3% trafiło do formalnej zbiórki
i recyklingu. Zwróciła uwagę, że edukacja dotycząca elektroodpadów musi obejmować całe
społeczeństwo – konsumentów, samorządy, firmy i instytucje publiczne – oraz być powiązana
z realną, łatwo dostępną ofertą zbiórki.
Nawiązała także do Międzynarodowego Dnia Bez Elektrośmieci, którego tegoroczna edycja
odbyła się pod hasłem „Przekaż elektrośmieci do recyklingu. Pomóż odzyskać surowce”
i pokazała, że połączenie prostego przekazu z możliwością oddania sprzętu „tu i teraz”
znacząco zwiększa zaangażowanie.
– Elektroodpady to dziś jedno z najszybciej rosnących wyzwań środowiskowych, a jednocześnie
ogromny, niewykorzystany potencjał surowcowy. Sama wiedza nie wystarczy – edukacja musi
iść w parze z prostymi, dostępnymi rozwiązaniami, które pozwalają oddać zużyty sprzęt
w odpowiednim momencie i miejscu. Kluczowe jest także stosowanie różnorodnych form
przekazu, aby dotrzeć jak najszerzej do różnych grup odbiorców i realnie wpływać na zmianę
postaw oraz codziennych decyzji – apelowała Maria Andrzejewska.
nastawiona nie na liczbę ton w sprawozdaniach, ale na realny odzysk surowców, szczelność
przepływów i przejrzyste, porównywalne dane. Równolegle system musi przygotować się na
nowe strumienie sprzętu i odpadów, które szybko będą rosnąć wraz z transformacją
energetyczną.
Rozwiązanie jest proste: elektroodpady mają stać się stabilnym źródłem surowców dla
europejskiej gospodarki i elementem jej bezpieczeństwa surowcowego. To wymaga współpracy
wszystkich uczestników łańcucha – od projektowania i produkcji, przez skuteczne zbieranie
i egzekwowanie zasad, po edukację, która przekłada się na codzienną decyzję: oddać sprzęt do
legalnego systemu.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą lub podaniem nazwy wydawcy Marketing Relacji Sp. z o.o.