Fotowoltaika to na razie domena użytkowników indywidualnych. Z takiego rozwiązania mogą też korzystać większe grupy – prosumenci zbiorowi, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, a także spółdzielnie energetyczne. Przykłady pokazują, że to się opłaca.
Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe skorzystały m.in. na programie „Słoneczne dachy”, realizowanym pilotażowo w kilku regionach i miasta. Dzięki dotacjom i pożyczkom wykonały instalacje fotowoltaiczne, z których prąd wykorzystany może być do oświetlenia korytarzy i klatek schodowych, zasilania wind, hydroforni czy automatycznych bram.
„W Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe rachunki za energię w częściach wspólnych obniżyły się dzięki OZE o 75%. We wspólnocie mieszkaniowej w Szczytnie koszty te spadły o 80%, natomiast w Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Jaworze uzyskana energia elektryczna w 100% pokrywa zapotrzebowanie energetyczne części wspólnych. Wszystkie wymienione inwestycje zostały zrealizowane przy co najmniej trzydziestoprocentowym wsparciu funduszy zewnętrznych, zwykle Regionalnych Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej” – wylicza dr Wojciech Szymalski z Instytutu na Rzecz Ekorozwoju.
W tej chwili nie ma niestety ogólnopolskiego programu dla zbiorowych podmiotów, z którego można by dostać dofinansowanie na instalację. Zainteresowani powinni jednak rozejrzeć się za możliwością wsparcia w swojej miejscowości czy województwie, a także w programach unijnych. Pomoc może mieć formę dotacji, preferencyjnej pożyczki albo ulg podatkowych. Tak np. jest we Wrocławiu, gdzie obowiązuje uchwała Rady Miejskiej, zgodnie z którą budynki z instalacją fotowoltaiczną są zwolnione z podatku od nieruchomości. Rozwiązanie działa zachęcająco.
„Plany mieliśmy już wcześniej, ale uchwała stworzyła korzystne dla spółdzielni warunki” – mówi Grzegorz Sulej, prezes spółdzielni Skarbowiec.
Dzięki temu na dachach należącej do niej budynku pojawiły się 143 panele.
Wrocławskie osiedla – fotowoltaiczne zagłębie
W stolicy Dolnego Śląska szlaki dla fotowoltaiki na blokach przecierała spółdzielnia Wrocław-Południe.
„Kiedy uruchamialiśmy naszą elektrownię słoneczną, mogliśmy jedynie wierzyć analizom i liczbom i tylko przewidywać efekty, bo po raz pierwszy w Polsce ktokolwiek inwestował w OZE na taką skalę” – mówi Marek Dera, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe.
„Kiedy okazało się, że produkcja energii jest nawet o 10% wyższa od zakładanej, wiedzieliśmy już, że to dobry kierunek i chętnie dzielimy się naszą wiedzą. Ze spółdzielniami inwestującymi w fotowoltaikę we Wrocławiu wymieniamy się doświadczeniami. Każdy kolejny dach wykorzystany do produkcji czystej energii, to zysk ekologiczny dla całego miasta” – dodaje.
Po pierwszym roku funkcjonowania słonecznej elektrowni rachunek za prąd spadł z 425 tys. zł do 120 tys. zł. W 2019 r. obniżył się do 83 tys. zł. Tendencja spadkowa się utrzymuje. Nie jest to co prawda czysty zysk dla mieszkańców, bo spółdzielnia musi jeszcze spłacić pożyczkę zaciągniętą na zakup instalacji. Niepodważalną korzyścią jest jednak uniezależnienie się od ostrego wzrostu cen za prąd wykorzystywany w częściach wspólnych bloków. Do tego dodać trzeba ekologię – dzięki panelom na spółdzielczych blokach, do atmosfery trafia rocznie ok. 600 t mniej CO2.
Elektrownię spółdzielni Wrocław-Południe tworzy 2771 paneli fotowoltaicznych o łącznej mocy 739 kWp, zajmujących powierzchnię 0,5 ha i produkujących rocznie blisko 750 MWh. Łącznie wrocławskie spółdzielnie mają niemal 3200 paneli o mocy 870 kWp. System produkuje rocznie ok. 890 MWh, co ogranicza emisję CO2 o ponad 700 ton.
Prosument zbiorowy i wirtualny
Prosument to jednoczesny konsument i producent energii. Od kwietnia w polskim prawie funkcjonuje pojęcie prosumenta zbiorowego. Dzięki temu z energii wyprodukowanej przez instalację zamontowaną na budynku wielorodzinnym korzystać może wielu odbiorców. Wcześniej taka energia przeznaczana mogła być tylko dla części wspólnych bloku czy kamienicy. W budynkach, w których nie ma wielu mieszkań, a warunki są sprzyjające (chodzi m.in. o dobre nasłonecznie czy możliwość wykonania stosunkowo mocnej i wydajnej instalacji) warto pokusić się o skalkulowanie takiego przedsięwzięcia.
Kolejnym krokiem będzie prosument wirtualny, czyli współwłaściciel instalacji nie ulokowanej na jego nieruchomości. Da to możliwość nabywania udziałów np. w farmie fotowoltaicznej. Oprócz osób fizycznych, udziałowcami będą mogli zostać także przedsiębiorcy i samorządy terytorialne. Na to rozwiązanie przyjdzie jednak trochę poczekać, bo wejdzie w życie dopiero w lipcu 2024 r.
OZE na wsi i w miasteczkach
Spółdzielnie energetyczne to podmioty, które mogą być tworzone w gminach wiejskich i wiejsko-miejskich. Nie są popularne – w Polsce istnieją tylko dwie. Spółdzielnia Energetyczna EISALL działa w województwie mazowieckim, na obszarze gmin Raszyn, Michałowice i Nadarzyn. Posiada dwie instalacje fotowoltaiczne, o łącznej mocy 0,020 MW. Z kolei Spółdzielnia Energetyczna Nasza Energia funkcjonuje w województwie śląskim, w gminach Mszana, Godów i Świerklany. Dysponuje czterema instalacjami, których łączna moc wynosi 0,027 MW. Spółdzielnię energetyczną może powołać m.in. 10 osób fizycznych bądź 3 osoby prawne. Liczba członków nie może przekroczyć 1000, a obszar działania trzech gmin. Oprócz energii elektrycznej, taka spółdzielnia może zajmować się również produkcją na swoje potrzeby ciepła i biogazu. Niewykorzystany w danym momencie prąd spółdzielnia może wprowadzić do sieci i odzyskać go później, w stosunku 1 do 0,6. Nie płaci przy tym za rozliczenie i dystrybucję, nie ponosi opłaty mocowej, kogeneracyjnej i OZE, jest zwolniona z podatku akcyzowego.
Fotowoltaika to wariant nie tylko dla właścicieli prywatnych domów. Dobrze zaplanowana i przeprowadzona inwestycja może też przynosić korzyści dla spółdzielni czy wspólnot. Dzięki prosumentowi zbiorowemu i planowanemu na kolejne lata prosumentowi wirtualnemu perspektywy czerpania z niej profitów otwierają się przed kolejnymi grupami.
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą lub podaniem nazwy wydawcy Marketing Relacji Sp. z o.o.