Nowoczesne budownictwo wyraźnie dąży w kierunku domów OZE projektowanych z myślą o niskim zużyciu energii i emisji, ale wysokim komforcie życia. Jednym z filarów wznoszenia takich obiektów jest świadomy i optymalny dobór systemu grzewczego wykorzystującego darmowe, naturalne zasoby środowiska. Należy do nich energia słoneczna, która – odpowiednio wykorzystana – może w sposób kompleksowy zapewnić ciepło całemu domowi oraz jego mieszkańcom.

Współczesne budownictwo dąży do energooszczędności i ograniczenia emisji CO2. W tym kontekście rośnie znaczenie domów OZE o specyfice i parametrach zgodnych z kierunkiem transformacji energetycznej i stopniowym odchodzeniem od paliw kopalnych. Obiekty energooszczędne muszą być dobrze izolowane, szczelne i przemyślane pod względem wentylacji, by minimalizować straty ciepła i zużycie energii. Ważną składową takich parametrów okazuje się nie tylko źródło ciepła, ale i jego dostosowanie do niskiego zapotrzebowania energetycznego budynku.
Rozwiązaniami, jakie w ostatnich latach były najczęściej wymieniane w kontekście domów energooszczędnych, są kotły na biomasę (pellet, drewno) oraz pompy ciepła. Pierwsze wykorzystują paliwo przyjazne środowisku i atrakcyjne pod względem kosztów eksploatacji. Wymagają jednak obsługi, serwisowania i magazynowania paliwa.
Pompy ciepła to urządzenia zeroemisyjne, oferujące wysoką efektywność i możliwość integracji z OZE. Mimo to odstraszają wielu inwestorów wysokim kosztem inwestycyjnym, a także spadkiem wydajności powietrznych jednostek przy bardzo niskich temperaturach. Niekiedy problematyczny może też się okazać hałas generowany przez niektóre jednostki zewnętrzne – zwłaszcza w gęstej, szeregowej zabudowie.
Niezwykle ciekawą, choć wciąż mało znaną alternatywę dla kotłów i pomp stanowi kocioł indukcyjny. Odpowiednio dobrany i zintegrowany z instalacją c.o. i c.w.u. może zapewnić znaczące korzyści pod względem kosztów, komfortu termicznego i wygody użytkowania. Dlaczego?
W dobrze docieplonych budynkach kocioł indukcyjny oferuje:
Żywotność takich urządzeń sięga około 30 lat. Są one praktycznie bezawaryjne i nie wymagają corocznych przeglądów. Można je też z powodzeniem zintegrować z istniejącą, wodną instalacją c.o. i c.w.u.
Kocioł indukcyjny z zewnątrz przypomina niewielką, estetyczną skrzynkę, w której zamknięto wszystkie podzespoły. Na pierwszy rzut oka łatwo pomylić go z kondensacyjnym kotłem gazowym. To jednak tylko pozorne podobieństwo, bo choć forma jest zbliżona, sposób działania obu urządzeń różni się zasadniczo.
Podstawą działania urządzenia jest indukcja elektromagnetyczna. Prąd doprowadzony do kotła przepływa przez cewkę indukcyjną, ta wytwarza zmienne pole elektromagnetyczne, a pod jego wpływem nagrzewa się metalowy rdzeń i korpus, czyli wymiennik ciepła w kotle. Następnie rozgrzany element przekazuje ciepło do wody krążącej w instalacji c.o. i/lub c.w.u.
Wbrew wielu powszechnym opiniom zakup i montaż kotła indukcyjnego kosztują mniej, niż inwestycja w pompę ciepła – zwłaszcza gruntową. To wydatek porównywalny z wysokiej klasy kotłami na pellet, a jednocześnie eliminujący wiele wad tej technologii – zwłaszcza potrzebę obsługi czy magazynowania paliwa.
Kocioł indukcyjny w domu OZE to czyste i bezobsługowe źródło ciepła. Nie generuje spalin, nie potrzebuje komina, paliwa czy klasycznej kotłowni. Jego optymalny dobór to jednak dopiero połowa sukcesu. Drugą jest sposób, w jaki ciepło z kotła trafia do pomieszczeń.
Jeśli połączymy kocioł indukcyjny z tradycyjnymi grzejnikami, to nadal będziemy bazować głównie na konwekcji. Ciepłe powietrze uniesie się ku górze, przy podłodze pozostanie chłodniej, a komfort będzie zależny od wyższej temperatury zasilania.
Lepszą alternatywą dla wielu inwestorów wydaje się wodna podłogówka. Zapewnia bardziej równomierny rozkład temperatury w całym pomieszczeniu, niższą temperaturę zasilania i wyraźnie wyższy komfort cieplny przy mniejszym przegrzewaniu powietrza. Wymaga jednak precyzyjnego ułożenia i większych nakładów inwestycyjnych, a w razie awarii generuje poważne koszty i straty.
Jednym z najbardziej racjonalnych rozwiązań w domach OZE z kotłem indukcyjnym okazuje się podłogówka elektryczna – folia grzewcza na podczerwień zamontowana pod podłogą, która działa płaszczyznowo i znacznie szybciej niż wodna podłogówka. Taki układ nie wymaga rozbudowanej hydrauliki ani grubej wylewki. Równomiernie oddając ciepło na całej powierzchni, zapewnia:
Takie połączenie szczególnie dobrze wpisuje się w charakter nowoczesnych domów OZE. Kocioł indukcyjny i folia grzewcza to technologie ogrzewania elektrycznego, które mogą być w dużej mierze zasilane energią z fotowoltaiki bez konieczności tworzenia skomplikowanej instalacji wodnej w całym budynku. Im mniej elementów pośrednich, tym mniejsze straty energii i większa kontrola nad tym, ile realnie kosztuje każdy stopień więcej na termostacie.
Kocioł indukcyjny i folia „lubią się” nie tylko pod względem wykorzystywanego surowca, ale i takich aspektów jak:
Oba rozwiązania są też wysoce elastyczne (z przewagą folii), ponieważ – w zależności od stopnia izolacji oraz parametrów domu – mogą być stosowane zarówno jako dodatkowe, jak i główne źródło ciepła.
Najbardziej efektywna okazuje się jednak ich synergia w modelu hybrydowym. Kocioł indukcyjny może w nim pełnić funkcję stabilnego, centralnego źródła ciepła (np. przygotowania c.w.u. lub zasilania wybranych obiegów wodnych), a folia grzewcza odpowiadać bezpośrednio za komfort cieplny w pomieszczeniach, pracując płaszczyznowo pod podłogą. Podział funkcji jest o tyle istotny, że pozwala uniknąć sytuacji, w której energia jest „przepychana” przez wodę, rury i masywną wylewkę. Zamiast tego folia przekształca prąd bezpośrednio w ciepło oddawane do podłogi, a następnie do wnętrza.
Taki system reaguje szybciej, oferuje większą precyzję sterowania oraz elastyczność użytkową. Domownicy mogą dogrzewać wybrane strefy, ograniczać temperaturę w mniej używanych pomieszczeniach i realnie wpływać na zużycie energii. Kocioł indukcyjny i folia grzewcza tworzą wówczas układ, w którym źródło ciepła i sposób jego dystrybucji są dopasowane do specyfiki domu energooszczędnego:
W takich warunkach połączenie kotła indukcyjnego z folią grzewczą pokazuje swoje możliwości zarówno pod względem komfortu, jak i ekonomii użytkowania. To jednak wciąż nie wszystko. Dopiero integracja z technologiami OZE pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnego domu.
Dom OZE to przede wszystkim logicznie zaprojektowany układ, w którym produkcja i zużycie odnawialnych źródeł wzajemnie się uzupełniają. Jego nieodzowny element stanowi instalacja fotowoltaiczna umożliwiająca pozyskanie darmowego prądu ze słońca. Panele PV produkują energię w ciągu dnia, a inwerter przekształca ją w prąd zasilający domową instalację, kocioł indukcyjny oraz folię grzewcza. Nie ma spalania paliwa, nie ma strat związanych z magazynowaniem opału ani kosztów transportu surowca. Jest za to energia krążąca w obrębie budynku, której zużycie można na bieżąco kontrolować.
Obok zalet wynikających z połączenia kotła indukcyjnego z elektryczną podłogówką w dobrze ocieplonym domu takie rozwiązanie zapewnia:
Folia grzewcza jako system bezpośredni bardzo dobrze „współpracuje” zarówno z kotłem indukcyjnym, jak i z fotowoltaiką. Nie potrzebuje wysokich temperatur zasilania ani rozbudowanej hydrauliki, reaguje szybko oraz efektywnie i – podobnie jak kocioł – nie wymaga nie wymaga uzupełniania paliwa, serwisów spalania ani obsługi. Taki zestaw coraz częściej jest postrzegany nie tyle jako alternatywa, ile naturalna konsekwencja budowy nowoczesnego, świadomego energetycznie domu.
Treść materiału została merytorycznie zweryfikowana przez producenta ekologicznych systemów grzewczych Heat Decor.
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą lub podaniem nazwy wydawcy Marketing Relacji Sp. z o.o.