marzec 2026 - Branża OZE w Polsce | Top-Oze
Zapisz się do newslettera i otrzymuj najświeższe informacje z rynku OZE oraz prezent!
Partnerzy
x

    Kategorie
    Fotowoltaika

    Nie będzie programu Mój Prąd 7.0

    Wypłaty środków z ostatniego naboru są na finiszu, a program wsparł setki tysięcy instalacji fotowoltaicznych oraz magazynów energii. Jednocześnie kierunek przyszłych działań ulega zmianie – nowe programy mają koncentrować się przede wszystkim na magazynach energii, a nie samej fotowoltaice.

    Dla osób, które nie zdążyły skorzystać z programu, planowana jest tzw. „dogrywka” dla wybranych inwestycji, natomiast w kolejnych działaniach wsparcie ma być kierowane głównie na magazynowanie energii.

    Fundusz ostrzega również przed fałszywymi ofertami dotyczącymi rzekomego programu „Mój Prąd 7.0”.

    To wyraźny sygnał zmiany kierunku rynku OZE w Polsce – od samej produkcji energii do jej efektywnego zarządzania i przechowywania. Dla prosumentów oznacza to większy nacisk na autokonsumpcję, optymalizację kosztów oraz budowanie realnej niezależności energetycznej. W najbliższym czasie kluczowe będzie śledzenie nowych form wsparcia, które mogą zdecydować o opłacalności kolejnych inwestycji.

    Kategorie
    OZE Magazyny energii

    Artykuł prasowy Otovo: Czy fotowoltaika opłaca się w 2026 roku? Prosumenci wskazują jasno. Po instalacji rachunki za energię spadają średnio o 60%

    W czasie rosnącej dyskusji o bezpieczeństwie energetycznym i kosztach energii fotowoltaika z magazynem energii pozostaje jednym z najpopularniejszych sposobów na większą niezależność energetyczną gospodarstw domowych. Opłacalność fotowoltaiki w dużej mierze zależy od poziomu zużycia energii w gospodarstwie domowym. Im większe i bardziej regularne zapotrzebowanie, tym większy potencjał do obniżenia rachunków. Kluczową rolę odgrywa autokonsumpcja, czyli bieżące zużywanie wyprodukowanego prądu.
    Im większa część energii jest konsumowana od razu po wyprodukowaniu, tym realne oszczędności są wyższe. Dlatego coraz większe znaczenie zyskują magazyny energii, które pozwalają przechowywać nadwyżki i wykorzystywać je później, zwiększając poziom autokonsumpcji oraz niezależność od wahań cen energii –
    mówi Kamil Jeznach, Dyrektor Generalny Otovo na Polskę.
    Według szacunkowych wyliczeń* instalacja fotowoltaiczna o mocy ok. 5 kWp może potencjalnie przynieść gospodarstwu domowemu roczne oszczędności rzędu ok. 3–3,5 tys. zł, a okres zwrotu inwestycji dla zakupionego systemu może wynosić zaledwie zwykle 6–8 lat, szczególnie przy wykorzystaniu dostępnych programów wsparcia.
    Potwierdzają to wyniki ankiety przeprowadzonej wśród klientów Otovo**.Badanie miało na celu zrozumienie realnych efektów ekonomicznych oraz satysfakcji użytkowników po instalacji paneli fotowoltaicznych w warunkach polskiego rynku energii.
    Z ankiety wynika, że 88,2% respondentów zauważyło spadek kosztów energii po instalacji paneli fotowoltaicznych. Mediana rachunku przed instalacją wynosiła ok. 3 700 zł rocznie, natomiast po instalacji spadła do ok. 1 500 zł, co daje typowej rodzinie oszczędności rzędu 1 600–2 000 zł rocznie, czyli ok. 55–60%. Łączna oszczędność w grupie badanych, licząc tylko realne spadki, wyniosła ok. 130 000 zł rocznie.
    Równie pozytywne są wyniki dotyczące rekomendacji fotowoltaiki: aż 89,7% badanych deklaruje, że poleciłoby instalację innym: w tym 60,3% „zdecydowanie tak”, a 29,4% „raczej tak”.Mimo zmian w systemie rozliczeń i wzrostu cen energii, 9 na 10 użytkowników fotowoltaiki przyznało, że poleciłoby tę inwestycję innym.
    Dla zdecydowanej większości użytkowników fotowoltaika z magazynem energii to inwestycja, która realnie obniża rachunki i zwiększa niezależność energetyczną gospodarstw domowych.
    Wyniki ankiety potwierdzają, że w obecnych warunkach rynkowych fotowoltaika nadal pozostaje opłacalnym rozwiązaniem dla wielu
    właścicieli domów – wskazuje Kamil Jeznach.
    W ostatnich latach fotowoltaika stała się dominującą technologią wśród
    odnawialnych źródeł energii w Polsce. Według danych Polskich Sieci
    Elektroenergetycznych (PSE) oraz Agencji Rynku Energii (ARE) na koniec 2025 roku moc zainstalowana w instalacjach fotowoltaicznych przekroczyła 22 GW, co stanowi około 65% całkowitej mocy zainstalowanej w sektorze OZE w kraju.
    Rozwój rynku napędzają przede wszystkim mikroinstalacje prosumenckie: według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska w Polsce działa już ponad 1,6 mln prosumentów, a łączna moc instalacji należących do gospodarstw domowych przekracza 12 GW.
    W rezultacie odnawialne źródła energii odpowiadają już za ponad 50% mocy zainstalowanej w krajowym systemie energetycznym.
    Tyle rocznie oszczędzają na rachunkach prosumenci
    2 Otovo zapytało klientów, co najbardziej zmieniło się w ich rachunkach za prąd po instalacji fotowoltaiki.
    Ich doświadczenia pokazują, że choć dokładny poziom
    oszczędności zależy od wielu czynników takich jak wielkość systemu, sposób ogrzewania domu czy poziom zużycia energii, w większości przypadków instalacja PV pozwala na ograniczenie kosztów energii i większą kontrolę nad domowym budżetem.
    Za listopad i grudzień ubiegłego roku rachunek za prąd opiewał na
    kwotę 1800 zł, po odjęciu wyprodukowanego prądu zapłaciłem 1040 zł. Nadmieniam, że dom w pełni zelektryfikowany, łącznie z ogrzewaniem – mówi Zbigniew Kuźmiński, jeden z klientów Otovo.
    Klienci Otovo zwracają uwagę nie tylko na realne oszczędności, ale także na większą przewidywalność kosztów energii oraz możliwość integracji fotowoltaiki z innymi rozwiązaniami zwiększającymi efektywność energetyczną domu. Jednocześnie część
    prosumentów wskazuje na wyzwania związane z obecnym systemem rozliczeń. To, co produkuję przez rok, przekracza zdecydowanie to, co sam zużywam – a mimo to rachunki potrafią zaskoczyć.
    Operator płaci grosze za prąd oddawany do sieci i sprzedaje go z powrotem po zupełnie innej cenie, kiedy produkcja spada niemal do zera – zauważa Wiesław Gościłło.
    Niektórzy użytkownicy podkreślają także znaczenie systemu wsparcia publicznego dla opłacalności inwestycji.
    Gdyby nie dofinansowanie, instalacja by się nie opłaciła – zaznacza Stanisław Krysiak.
    Marek Elis wskazuje, że szczególnie duże korzyści przynosi połączenie instalacji PV z pompą ciepła i magazynem energii.
    Mam gruntową pompę ciepła, panele i baterię. Dom od strony południowej ma większe przeszklenia wyposażone w podcień (chroni latem). Ten zestaw zdecydowanie pozytywnie wpływa na wyniki poboru (chroni latem) i wykorzystania energii elektrycznych. Dom jest dobrze ocieplony, szczelny i ma wentylację mechaniczną z rekuperacją. Inwestycja w pompę, panele i baterie według moich wyliczeń powinna się zwrócić w ciągu około 5–6 lat. Dzięki pompie gruntowej latem chłodzę pomieszczenia w obiegu pasywnym, dzięki czemu również oddaję ciepło do dolnego źródła dla pompy – opisuje.
    3 Również inny prosument zwraca uwagę na korzyści wynikające z rezygnacji z paliw kopalnych na rzecz elektryfikacji ogrzewania.
    Dołożyłem pompę ciepła, więc wyeliminowałem piec na ekogroszek.
    Rachunki bez pompy ciepła spadły do 500 zł rocznie, po zamontowaniu pompy oscylują w granicach 2500–3000 zł, ale odeszły opłaty za węgiel – wskazuje anonimowo . Wprawdzie płacę podobną kwotę za prąd, ale obecnie ogrzewanie mam także na prąd. Można przyjąć, że moja oszczędność roczna to około 4 500 zł – dodaje Barbara Bocheńska. Monitoring systemu fotowoltaicznego to podstawa. Eksperci Otovo zwracają uwagę, że równie ważne jak sama instalacja systemu jest jego prawidłowe utrzymanie i monitoring pracy.
    Instalacje fotowoltaiczne projektowane są z myślą o wieloletniej eksploatacji, często nawet przez 25–30 lat, dlatego kluczowe znaczenie ma bieżąca kontrola ich wydajności oraz szybka reakcja na ewentualne nieprawidłowości w działaniu. Panele fotowoltaiczne z magazynem energii to inwestycja długoterminowa, dlatego dla użytkowników coraz ważniejsze staje się nie tylko jej uruchomienie, ale także zapewnienie instalacji odpowiedniej opieki technicznej w kolejnych latach.
    Stały monitoring systemu pozwala szybciej wykryć ewentualne problemy i utrzymać instalację na optymalnym poziomie wydajności  mówi Kamil Jeznach, Dyrektor Generalny Otovo na Polskę. Z myślą o długoterminowym funkcjonowaniu instalacji firma rozwija usługę Otovo Care rozwiązanie zapewniające właścicielom systemów fotowoltaicznych wsparcie techniczne po zakończeniu montażu instalacji. Usługa obejmuje m.in. zdalną diagnostykę, wsparcie serwisowe oraz odpłatny serwis w przypadku pojawienia się nieprawidłowości w działaniu systemu.
    Dzięki temu użytkownicy mogą mieć pewność, że ich instalacja działa zgodnie z założeniami projektowymi i utrzymuje wysoką wydajność przez wiele lat.

    Kategorie
    Rankingi OZE Magazyny energii

    Axpo wraz ze Spectral uruchamiają w Polsce pierwsze wielkoskalowe magazyny energii na platformie VPP STELLAR

    Polski system energetyczny dynamicznie się zmienia. Dążąc do podwojenia udziału OZE do ok. 56% do 2030 r., rynek potrzebuje sterowalnych zasobów i cyfrowej infrastruktury zdolnej do świadczenia usług bilansujących dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE). Axpo odpowiada na to wyzwanie, rozwijając portfel aktywów bateryjnych i wytwórczych zarządzanych w ramach jednej VPP, uczestniczącej w rynkach energii i usług systemowych.

    STELLAR jako kręgosłup operacji VPP Axpo

    W polskich projektach Axpo wykorzystuje platformę STELLAR firmy Spectral jako centralny system operacyjny VPP. Rozwiązanie obejmuje:

    • monitorowanie aktywów i akwizycję danych w czasie rzeczywistym,
    • aktywne sterowanie poprzez nastawy i harmonogramy,
    • bezpośrednią integrację LFC z PSE,
    • świadczenie usług bilansujących,
    • całodobowe wsparcie operacyjne 24/7.

    Dzięki temu Axpo zarządza aktywami wytwórczymi i magazynami energii jako sterowalnymi zasobami w ramach jednego portfela.

    Pierwszy w Polsce BESS w portfelu Axpo

    Magazyn energii w Nowym Czarnowie (24 MW / 56 MWh), rozwinięty przez Energix Polska, został w pełni zintegrowany z VPP Axpo opartym na STELLAR. Komponentem tego systemu jest moduł zarządzania energią baterii, umożliwiający dyspozycję zasobu na rynkach energii i usług systemowych, łącząc handel hurtowy z dostawą rezerw bilansujących do PSE. To istotny kamień milowy w budowie rosnącego portfela VPP Axpo w Polsce.

    Dalszy rozwój projektów wiatrowych i magazynowych

    Axpo aktywnie rozszerza portfel o dodatkowe aktywa wytwórcze i magazynowe. Po uzyskaniu kwalifikacji do rynku bilansującego będą świadczyć usługi systemowe na rzecz PSE dzięki integracji STELLAR z węzłem centralnym LFC, stając się aktywnie zarządzanymi zasobami bilansującymi.

    Polska to dla Axpo strategiczny rynek wzrostu w obszarze OZE, także w dynamicznie rosnącym sektorze elastyczności. Budujemy skalowalną wirtualną elektrownię, która łączy elastyczność magazynów energii i zasobów wytwórczych. Platforma od Spectral zapewnia nam pełną kontrolę operacyjną, widoczność danych i krytyczne dla działania integracje z OSP, co jest niezbędne do bezpiecznego, optymalnego zarządzania zróżnicowanym portfelem elastyczności, w tym świadczenia usług bilansujących dla PSE – mówi Kacper Rzeńca, Balancing Manager, Axpo Polska.

    STELLAR to pionowo zintegrowana platforma VPP, która umożliwia całodobową wielorynkową optymalizację aktywów. W partnerstwie z Axpo przekuwamy te możliwości w mierzalną wartość: większą elastyczność, wyższe przychody z aktywów oraz bezpieczną integrację systemową. To kamień milowy dla polskiego rynku – od integracji pierwszego magazynu energii w skali użyteczności publicznej po budowę skalowalnej infrastruktury VPP gotowej na szybki wzrost liczby magazynów energii i źródeł odnawialnych – mówi Philip Gladek, założyciel Spectral i Chief Growth Officer.

    Uruchomienie i integracja pierwszego w Polsce wielkoskalowego BESS oraz rozwój portfela OZE potwierdzają zdolność Axpo do dostarczania infrastruktury i kompetencji wymaganych do operacji VPP w wymagającym środowisku bilansowania. Daje to skalowalną podstawę do dalszego wzrostu na szybko rozwijającym się rynku OZE i magazynów w Polsce, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw i stabilność systemu.

    Kategorie
    Fotowoltaika OZE

    Informacja prasowa od Tauron: Więcej energii ze źródeł odnawialnych Taurona trafi w tym roku do biznesu

    – Korzystamy z rozwoju odnawialnych źródeł energii w Grupie Tauron, aby oferować firmom i instytucjom więcej energii, która realnie wspiera ich cele biznesowe i środowiskowe. Tylko w tym roku do naszych klientów biznesowych trafi ponad terawatogodzina energii z farm wiatrowych, słonecznych oraz z elektrowni wodnych. Dzięki nowoczesnym i elastycznym modelom współpracy firmy mogą skutecznie optymalizować koszty i jednocześnie konsekwentnie obniżać swój ślad węglowy – mówi Mariusz Purat, prezes zarządu Tauron Sprzedaż.

    Jak podkreślają eksperci Taurona, firmy i instytucje mogą dziś kontraktować energię pochodzącą ze źródeł odnawialnych na wiele sposobów. Przedsiębiorstwa, które oczekują przewidywalności kosztów i jednocześnie realizują cele ESG, oprócz standardowych umów coraz częściej wybierają umowy typu Power Purchase Agreement (PPA).

    – Firmy chętnie korzystają z możliwości stabilizacji kosztów energii poprzez bezpośredni zakup energii z odnawialnych źródeł. Rozwiązania takie jak umowy PPA zapewniają przewidywalność cenową na wiele lat, co pozwala przedsiębiorstwom skutecznie ograniczać ryzyko wynikające z wahań cen rynkowych i znacznie precyzyjniej planować budżety. Klienci doceniają także fakt, że lokalizacja źródła wytwórczego nie musi być powiązana z lokalizacją odbiorcy energii, dzięki czemu mogą wybierać najbardziej optymalne rozwiązania – Krzysztof Czajka, wiceprezes zarządu Tauron Sprzedaż.

    Więcej zielonych mocy

    Grupa Tauron osiągnęła już 1024 megawaty mocy zainstalowanych w odnawialnych źródłach energii. Tauron posiada między innymi 14 farm wiatrowych o łącznej mocy 538 MW oraz 6 farm fotowoltaicznych, które dostarczają 255 MW.

    Zgodnie z nową strategią Grupa Tauron planuje wzrost mocy zainstalowanej w OZE i magazynach energii do poziomu 3,4 GW w 2030 roku oraz aż 6,1 GW w 2035 roku, a także zwiększenie udziału sprzedaży energii elektrycznej ze źródeł zeroemisyjnych do blisko 50 procent  w 2035 roku.

    Energia z konkretnego źródła

    W prosty sposób zieloną energią dla biznesu można zakontraktować w Tauronie również poprzez Eko Premium, w ramach którego zakupiona przez klienta energia w 100 procentach ma pokrycie w produkcji w określonych odnawialnych źródeł należących do Grupy.

    To rozwiązanie wyróżnia się na rynku, ponieważ nie tylko zapewnia klientom energię potwierdzoną Gwarancjami Pochodzenia, lecz także jako jedyny produkt w Polsce objęty jest Systemem Gwarancji Sprzedaży Energii Ekologicznej.

    System ten jest nadzorowany przez niezależną, zewnętrzną organizację, której eksperci regularnie weryfikują rzeczywiste pochodzenie energii i potwierdzają, że została ona wyprodukowana w konkretnym źródle OZE Grupy Tauron.

    Kategorie
    INWESTYCJE OZE Magazyny energii

    BZK Energy, Biowatt i Atlas Ward: Polska odpowiedź na kryzys gazowy

    BZK Energy spółka celowa należąca do spożywczo-paliwowego BZK Holding (w jego skład wchodzi m.in. Bakoma i Biogra) zamierza pod koniec przyszłego roku uruchomić innowacyjną biometanownię w południowo-zachodniej Polsce. W tej części Europy będzie to pierwszy hermetycznie zamknięty, bezodpadowy i samowystarczalny obieg produkcyjny biometanu, biogennego CO2 i płynnego nawozu (pofermentu).

    Projekt AMBASSADOR

    Biometanownia BZK Energy będzie jednym z pierwszych tego typu obiektów w Polsce. Od klasycznej biogazowni odróżnia ją m.in. to, że poza produkcją z biogazu prądu i ciepła (na własne potrzeby), będzie go przede wszystkim uzdatniać i zatłaczać bezpośrednio do sieci gazowej, dywersyfikując regionalnie źródła błękitnego paliwa.

    Inwestycja będzie korzystać z technologii, która łączy hermetyczną fermentację beztlenową obornika i gnojowicy z technologią uzdatniania biogazu. W efekcie możliwe stanie się pozyskiwanie i skraplanie biogennego CO₂ oraz produkcja biometanu wysokiej klasy, przeznaczonego do dystrybucji w klasycznych sieciach gazowych. Z pozostałości procesu fermentacji powstanie naturalny nawóz, tzw. poferment.

    – Budowa tej biometanowni udowadnia, że polskie koncepcje i myśl technologiczna potrafią skutecznie konkurować na najwyższym poziomie o europejskie granty – mówi Jakub Augustynowicz, dyrektor inwestycyjny BZK Energy. – Liczymy, że ten projekt będzie też impulsem do rozpoczęcia dywersyfikacji źródeł gazu w Polsce, czego konieczność kolejny raz potwierdzają zjawiska geopolityczne.

    Integracja technologii i praca w trybie off-grid

    Biometanownia budowana w ramach projektu AMBASSADOR jest tak pomyślana, aby była w pełni powtarzalna w sensie inwestycyjnym i gotowa do wdrożenia na znacznie większą skalę.

    – Część wyprodukowanego biometanu będzie wykorzystywana do wytwarzania ciepła i energii elektrycznej na potrzeby samej instalacji, co umożliwi jej pracę w trybie off-grid – tłumaczy Tomasz Kajdan, wiceprezes zarządu Biowatt, polskiej firmy, która dostarcza w tym projekcie rozwiązania technologiczne. – Innowacyjną częścią projektu jest również nowoczesny system sterowania połączonymi procesami – podkreśla Kajdan.

    Biowatt zaznacza, że wykorzystuje w tym projekcie swoje doświadczenie zdobyte w ciągu ponad 15 lat przy budowie kilkunastu instalacji biogazowych w Polsce. Firma dysponuje prawdopodobnie największym w Polsce zespołem projektantów i technologów biogazowych.

    Polska inwestycja, polscy wykonawcy

    – Zrozumienie jak dynamicznie działają polscy inwestorzy i umiejętność reagowania na wynikającego z tego potrzeby stanowi istotną przewagę konkurencyjną – mówi Mateusz Zawadzki dyrektor sprzedaży spółki Atlas Ward, która dzięki podpisanej w tym tygodniu umowie wchodzi do kolejnego sektora zaawansowanych usług budowlanych.

    To trzecia rdzennie polska firma w tym projekcie. Przedstawiciele Atlas Ward podkreślają, że interesują ich takie projekty jak AMBASSADOR, czyli ambitne, wymagające inwestycje, gdzie sprawdzają się zespoły z dużym doświadczeniem, elastyczne w działaniu, o wysokiej kulturze organizacyjnej.

    Innowacyjna biometanownia to dla Atlas Ward doskonała okazja, aby pokazać kompetencje, na które liczą inwestorzy szukający najwyższej jakości wykonawstwa.

    PROJEKT AMBASSADOR W SKRÓCIE

    Projekt funkcjonuje pod nazwą AMBASSADOR, ponieważ polska biometanownia ma przetrzeć szlak dla kolejnych realizacji, które mogą skopiować model zastosowany w tej inwestycji.

    • Uczestnicy projektu: BZK Energy, Bioagra (spółki BZK Holding, w którego skład wchodzi m.in. Bakoma)
    • Wykonawcy: Biowatt (technologia), Atlas Ward (wykonawstwo budowlane)
    • Kwota dotacji: blisko 8 mln EUR
    • Kategoria: przemysł energochłonny (EII)
    • Produkty: biometan, biogenne CO2, nawóz organiczny – poferment.

    Cechy projektu:

    • hermetyczność: cały proces produkcji biogazu i pofermentu oraz wychwytywania CO2 jest szczelnie zamknięty
    • zero odpadów: integracja procesów fermentacji beztlenowej z technologiami wychwytywania i oczyszczania CO2 tworzy zamknięty system cyrkulacyjny
    • niezależność energetyczna (off-grid): instalacja będzie wykorzystywać część wyprodukowanego biogazu do generowania własnego ciepła i energii, pracując niezależnie od sieci energetycznej
    • ujemna emisyjność: redukcja emisji gazów cieplarnianych o 277 proc. w porównaniu do gazu ziemnego; szacuje się, że w ciągu pierwszych 5 lat instalacja zapobiegnie emisji ponad 256 100 ton ekwiwalentu CO2
    • wydajność: roczna produkcja wyniesie ponad 5 mln m3 wysokiej jakości biometanu oraz blisko 4 mln m3 ciekłego CO2 o jakości spożywczej.
    Kategorie
    Fotowoltaika

    Informacja prasowa od Grupa Mosty: Obligacje spółki Mosty Magazyny Energii debiutują na rynku Catalyst

    Debiut na rynku Catalyst jest szczególnym wydarzeniem dla naszej Grupy, której historia sięga lat 60-tych. Choć wywodzimy się z sektora infrastruktury budowlanej, to od 15 lat dynamicznie rozwijamy się w branży energetyki odnawialnej. Zamierzamy utrzymać tempo wzrostu w tym segmencie, m.in. poprzez rozbudowę naszych instalacji OZE o magazyny energii. Zgodnie z przyjętym harmonogramem prac, rozpoczęliśmy już roboty budowlane, a w kwietniu oczekujemy dostawy pierwszych magazynów. Środki z emisji zielonych obligacji wspierają nasze plany – mówi Andrzej Michał Kowalik, prezes Grupy Mosty.

    W listopadzie 2025 r. spółka Mosty Magazyny Energii przeprowadziła – w formule oferty publicznej skierowanej wyłącznie do inwestorów instytucjonalnych – emisję 3-letnich obligacji serii A o wartości 100 mln zł. Obligacje oprocentowane są wg stawki WIBOR 3M powiększonej o marżę 3,5%, a odsetki są wypłacane kwartalnie. Środki pozyskano z przeznaczeniem na rozwój projektów magazynów energii o łącznej mocy 68 MW oraz pojemności 225 MWh oraz budowę węzła Load Frequency Control do automatycznej regulacji częstotliwości i mocy w systemie energetycznym.

    „Dotychczas rozwój finansowaliśmy z własnych środków oraz z finansowania bankowego. Dźwignią naszego wzrostu są reinwestycje. Staramy się maksymalizować kwoty przeznaczane na nowe projekty, przy zachowaniu wysokiego marginesu bezpieczeństwa w zakresie płynności. Zakładamy, że nakłady inwestycyjne na magazyny energii sięgną około 150 mln zł w najbliższych latach” – mówi Jacek Skrabacz, wiceprezes Grupy Mosty.

    Magazyny energii będą wspierać instalacje OZE Grupy Mosty w stabilizowaniu ich rentowności poprzez stworzenie dodatkowych przychodów związanych z arbitrażem i usługami systemowymi.

     

    Kategorie
    OZE INWESTYCJE

    Informacja prasowa WFOŚiGW: Nietypowy ogród powstał w Poznaniu. „Będziemy prowadzić warsztaty”

    Ogród glebowy powstał w Poznaniu

    W nowym ogrodzie można odkryć, że gleba to bezcenny, nieodnawialny zasób, a jej świat jest znacznie ciekawszy, niż mogłoby się wydawać. – Wystarczy spojrzeć do odkrywki glebowej, w której widzimy różnego rodzaju sekwencje poziomów, które mają różną barwę, strukturę i uziarnienie – powiedziała prof. UAM dr hab. inż. Karolina Lewińska.

    To miejsce, gdzie studenci mogą się uczyć podstawowych właściwości gleby, ale nie tylko. – Będziemy prowadzić warsztaty z całego kształcenia w zakresie wpływu materii organicznej, ponieważ mamy wermikompostownik oraz glebarium, w którym możemy obserwować, jak w naturalnych procesach następuje rozkład materii organicznej – dodała profesor.

    WFOŚiGW w Poznaniu wspiera naukę

    – Wspieranie inwestycji związanych z edukacją ekologiczną jest dla nas niezwykle ważne, ponieważ to właśnie edukacja buduje trwałe postawy i uczy, jak mądrze korzystać z zasobów przyrody – podkreślił Prezes Zarządu WFOŚiGW w Poznaniu Rafał Ratajczak.

    Tematyka gleby ma w Wielkopolsce szczególne znaczenie. – Jesteśmy regionem silnie związanym z rolnictwem, a jakość gleb ma bezpośredni wpływ nie tylko na produkcję żywności, ale również na rozwój gospodarczy, bezpieczeństwo środowiskowe i jakość życia mieszkańców – dodał.

    Warto też pamiętać, że gleba odgrywa bardzo ważną rolę w gospodarowaniu zasobami wodnymi. Dobrze utrzymana, zdrowa gleba pomaga zatrzymywać wodę, ogranicza skutki suszy, wspiera naturalną retencję i wpływa na stabilność całego środowiska. – W czasach zmian klimatu i coraz częstszych problemów z dostępnością wody jest to kwestia szczególnie istotna – zaznaczył Rafał Ratajczak.

    – Gdyby nie dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu ten ogród nigdy by nie powstał. To jest najważniejsza pomoc ze strony Funduszu – podkreśliła Lewińska.

    Ten ogród ma przede wszystkim znaczenie edukacyjne dla każdego obywatela – nie tylko dla studentów. – Mamy na celu zapraszać szkoły, nauczycieli, którzy mogą dowiedzieć się jak w ciekawy sposób przekazać wiedzę na temat gleb i gospodarowania wodą – dodała.

     

    Kategorie
    Fotowoltaika

    Rosnące opłaty we wspólnocie? Fotowoltaika pomaga obniżyć koszty części wspólnych

    Części wspólne zużywają więcej energii, niż się wydaje

    W wielu budynkach to właśnie części wspólne generują stały, przewidywalny pobór energii przez cały rok. Oświetlenie korytarzy, praca wind, systemy wentylacyjne, monitoring, automatyka bram czy oświetlenie terenu działają codziennie i składają się na koszt, który z miesiąca na miesiąc coraz mocniej obciąża budżet wspólnoty.

    Dla mieszkańca ten wydatek zwykle ukrywa się w opłatach administracyjnych. Dla zarządu to jeden z tych kosztów, które najszybciej wywołują pytania o kolejne podwyżki. Im większy budynek i bardziej rozbudowana infrastruktura, tym większe znaczenie ma każda zmiana ceny energii.

    Fotowoltaika dla wspólnoty to sposób na niższy koszt utrzymania budynku

    Wspólnota nie montuje paneli po to, żeby wyglądać nowocześnie. Powód jest prostszy: chodzi o zmniejszenie kosztów energii zużywanej przez części wspólne. Jeśli budynek wytwarza część prądu na własne potrzeby, mniej energii trzeba kupować z sieci. A to oznacza mniejszą presję na wzrost opłat.

    Z punktu widzenia zarządu wspólnoty to jedna z nielicznych decyzji, która przekłada się jednocześnie na bieżące koszty i długofalowe bezpieczeństwo budżetu. W sytuacji, gdy ceny energii pozostają nieprzewidywalne, własna instalacja daje choć częściową kontrolę nad wydatkami.

    Najpierw trzeba wiedzieć, jak budynek zużywa energię

    Nie każda wspólnota ma taki sam profil zużycia. W jednym budynku głównym odbiorcą energii będą windy i oświetlenie, w innym wentylacja garażu, hydrofornia albo część usługowa na parterze. Dlatego dobra decyzja o fotowoltaice nie zaczyna się od pytania o liczbę paneli, ale od analizy tego, gdzie energia jest faktycznie potrzebna i kiedy budynek pobiera jej najwięcej.

    Dopiero wtedy da się określić, jaką moc instalacji warto rozważyć i jak duża część produkcji będzie zużywana na miejscu. Bez tego łatwo wejść w inwestycję, która wygląda dobrze na papierze, ale nie daje wspólnocie efektu, którego oczekuje.

    Fotowoltaika w bloku: mieszkańców nie interesuje technologia, a rachunki

    To jeden z najważniejszych punktów przy rozmowie o inwestycji. Dla większości właścicieli lokali nie ma znaczenia, ile modułów pojawi się na dachu ani jaką sprawność ma falownik. Liczy się prosty efekt: czy budynek będzie tańszy w utrzymaniu.

    I właśnie tak warto o tym mówić. Fotowoltaika dla wspólnoty nie jest projektem technologicznym, tylko narzędziem do obniżenia kosztów części wspólnych. Jeśli inwestycja została dobrze dobrana, mieszkańcy widzą korzyść tam, gdzie odczuwają ją najbardziej — w comiesięcznych opłatach.

    Budynek z własną energią lepiej broni swoją wartość

    Na rynku nieruchomości coraz większe znaczenie mają nie tylko lokalizacja i standard wykończenia, ale też koszty utrzymania oraz efektywność energetyczna. Budynek, który ma własne źródło energii i lepiej kontroluje wydatki na części wspólne, jest po prostu lepiej przygotowany na dalszy wzrost cen.

    To ważne nie tylko dla obecnych mieszkańców, ale też dla przyszłej wartości lokali. Wspólnota, która inwestuje w ograniczenie kosztów eksploatacyjnych, wzmacnia atrakcyjność nieruchomości jako całości.

    Dobra decyzja zaczyna się od audytu energetycznego

    Wspólnota nie powinna zaczynać od porównywania przypadkowych wycen. Najpierw trzeba sprawdzić, ile energii zużywają części wspólne, jak wygląda techniczny potencjał budynku i jaki model finansowania będzie bezpieczny dla wspólnoty. Dopiero wtedy można rozmawiać o konkretnej konfiguracji.

    Tak pracuje Pagra, projektując rozwiązania dla nieruchomości w oparciu o analizę zużycia, dobór instalacji PV, magazynów energii BESS i systemów zarządzania energią. Do tego dochodzi serwis i nadzór techniczny, co dla wspólnot ma duże znaczenie, bo liczy się nie tylko uruchomienie instalacji, ale jej stabilna praca przez kolejne lata.

    Sprawdź: fotowoltaika dla wspólnot

    Co wspólnota może zyskać dzięki fotowoltaice?

    Dobrze dobrana fotowoltaika pomaga ograniczyć koszty energii zużywanej przez części wspólne, zmniejsza podatność budynku na wzrost cen prądu i poprawia przewidywalność opłat. Dla zarządu to mocniejsza kontrola nad budżetem. Dla mieszkańców – większa szansa na utrzymanie kosztów na rozsądnym poziomie. Dla samej nieruchomości – lepszy standard energetyczny i silniejsza pozycja na rynku.

    Kategorie
    Fotowoltaika OZE

    Polenergia: Postępy w realizacji strategii Polenergii w Polsce i Rumunii w 2025 r.

    – W naszym DNA jest rozwój.  Z determinacją działamy, by nasze strategiczne przedsięwzięcia w kraju i za granicą sprawnie wchodziły w kolejne fazy. Elementem strategii jest też projekt lądowych farm OZE w Rumunii, których skala byłaby zbliżona do rozmiarów całego biznesu onshore Polenergii w Polsce. To zadanie weszło w ważny etap, uzyskując pozwolenie na budowę dla części wytwórczej, a obecne prace dotyczą m.in. zdobycia pozwoleń na budowę dla infrastruktury przyłączeniowej. Razem z aktywami OZE w Polsce projekt w Rumunii tworzy pakiet przedsięwzięć energetycznych, które mają stanowić źródło przychodów zasilających realizację naszych planów w dziedzinie morskiej energetyki wiatrowej – mówi Adam Purwin, Prezes Zarządu Polenergii.

    Projekt w Rumunii Polenergia prowadzi poprzez swoją spółkę Wind Farm Four (WF4). Dotyczy on lądowych farm OZE rozwijanych w ramach 7 spółek celowych w oparciu umowę przyłączeniową dla mocy do 686 MW.  Dla porównania: wszystkie farmy lądowe Polenergii w Polsce na koniec 2025 r. to moc zainstalowana 642 MW.  Elektrownie planowane są w regionie Tulczy blisko Morza Czarnego, gdzie wyniki wietrzności należą do najwyższych w Rumunii, przekraczając także tego typu wyniki Polsce. Zgodnie z aktualnym harmonogramem do końca tego roku projekty powinny wejść w etap gotowości do budowy (RTB), a rozstrzygniecie kwestii ostatecznej decyzji inwestycyjnej (FID) Polenergia zakłada na II kwartał 2027 r.

    Flagowym przedsięwzięciem strategii Polenergii, ale też jednym z filarów przyszłego bezpieczeństwa energetycznego Polski, są wielkoskalowe farmy wiatrowe na Bałtyku. W 2025 r. Bałtyk 2 i 3, o łącznej mocy 1,44 GW, rozwijane we współpracy z norweskim Equinor weszły w przełomową fazę – otrzymały ostateczną decyzję inwestycyjną, zabezpieczyły finansowanie w ramach największego w polskiej energetyce project finance i w efekcie w tym samym roku rozpoczęła się ich budowa, a 2026 r. to etap prac instalacyjnych na morzu. Projekt Bałtyk 1 wygrał zaś aukcję drugiej fazy rozwoju polskiej morskiej energetyki wiatrowej, zabezpieczając kontrakt różnicowy na sprzedaż energii z tej farmy na 25 lat.

    – Nasze plany są ambitne, niektóre z nich realizujemy przed czasem i jako pierwsi byliśmy gotowi do grudniowej aukcji offshore. Projekty Bałtyk 1, 2 i 3 wymagają jednak ponadprzeciętnego wysiłku. W 2025 r. na nasze wyniki finansowe wpłynęły m.in. właśnie koszty związane z każdym z tych projektów. Złożyły się na to m.in. odsetki od zielonych obligacji i pożyczek z KPO, ale też jednorazowe koszty operacji zabezpieczających ryzyko stóp procentowych i ryzyko kursowe czy koszty przygotowań do aukcji offshore. Jednocześnie w I i IV kwartale 2025 branża energetyki odnawialnej mierzyła się z mniejszą wietrznością oraz normalizującymi się cenami energii po fali ponadprzeciętnych wzrostów rok wcześniej. W takich warunkach i realizując jednocześnie kluczowe projekty rozwojowe wypracowaliśmy blisko 510 mln zł zysku EBITDA za 2025 rok, z czego blisko 108 mln zł zysku EBITDA przypadło na ostatni kwartał  – komentuje Piotr Sujecki, Wiceprezes ds. Finansowych w Polenergii.

    W 2025 r. poza offshore i Rumunią Polenergia rozwijała się konsekwentnie w segmencie energetyki lądowej w Polsce. W 2025 r. grupa przed czasem uruchomiła swoją największą farmę fotowoltaiczną Szprotawa o mocy 67 MWp, a także podjęła ostateczną decyzję inwestycyjną dla kolejnej farmy fotowoltaicznej – Rajkowy – o mocy 35 MWp. Jej budowa postępuje zgodnie z harmonogramem, a zakończenie prac zakładane jest na 2026 r. W 2025 r. w toku był także projekt farmy wiatrowej Bądecz o mocy ponad 48 MW. Jest on na etapie pozyskiwania ostatnich pozwoleń i dokumentacji przed podjęciem ostatecznej decyzji inwestycyjnej. Łączne portfolio projektów wiatrowych i fotowoltaicznych na różnym etapie rozwoju dotyczy źródeł odnawialnych o mocy ok. 1,9 GW. Do tego dochodzą projekty wielkoskalowych magazynów bateryjnych o łącznej mocy ok. 700 MW, które mają stabilizować energię z OZE. Pierwsze z nich mogą osiągnąć stan gotowości do budowy w 2026 r. Ponadto zgodnie z kierunkiem wyznaczonym przez strategię w 2025 r. Polenergia wycofała się z segmentu energii opartej na gazie, sprzedając pod koniec roku elektrociepłownię w Nowej Sarzynie za blisko 140 mln zł.

    – Wielkoskalowe projekty offshore to koło zamachowe rozwoju grupy Polenergia, która już dziś jest największym polskim prywatnym producentem energii. Pierwszy rok obowiązywania strategii na lata 2025-2030 potwierdza, że jesteśmy sprawczy i realizujemy kierunki zadeklarowane wobec akcjonariuszy oraz rynku. Postępy we wszystkich kluczowych projektach pokazują, że nasze ambicje przekładają się na konkretne działania i mają mocne fundamenty. Równolegle bowiem pracujemy nad tym, aby nasze plany rozwojowe były zabezpieczone przez

    solidne źródła przychodów z kontraktów różnicowych oraz długoterminowych PPA. Skokowo rosnący udział wieloletnich umów ze znaczącymi odbiorcami widoczny już w 2025 r. i kontynuowany w obecnym roku, zwiększa przewidywalność naszych wpływów. Wierzymy, że wszystkie te działania i obrany kierunek strategiczny pozwolą nam w pełni wykorzystać szanse przyspieszającej transformacji energetycznej, a także umocnić w pozycję Polenergii jako jednego z liderów odnawialnej energetyki nie tylko w Polsce, ale i w regionie – podsumowuje Adam Purwin.

     

    Kategorie
    Czyste Powietrze

    SPC: Jak utrzymać zdolności polskiego przemysłu cementowego do wypełniania zadań strategicznych?

    Polski cement to komponent krajowy

    Powinniśmy zrobić wszystko, aby ochronić nasze dobro narodowe, czyli przemysł cementowy, który jest kołem zamachowym polskiej gospodarki i jej papierkiem lakmusowym. Jeżeli produkcja cementu spada – dlatego, że jest jego napływ z zagranicy, również będzie miało to bezpośredni wpływ na rozwój polskiej gospodarki – mówił Paweł Bejda, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Przemysłu Cementowego w Polsce.

    W ciągu 10 lat do realizacji inwestycji w obronność i bezpieczeństwo – na czele z Tarczą Wschód czy budową schronów, bunkrów i miejsc schronienia – będzie potrzeba ok. 3 milionów ton cementu. Zapotrzebowanie na beton dla elektrowni jądrowej – jednej z najważniejszych inwestycji w historii Polski – jest szacowane na milion m3. – Chodzi o utrzymanie zdolności polskiego przemysłu cementowego do wypełniania zadań strategicznych – podkreślił Dariusz Gawlak, Wiceprzewodniczący SPC i Prezes Zarządu Cementowni Warta.

    Pomimo tak strategicznego znaczenia przemysłu cementowego dla gospodarki i obronności Polski oraz apeli producentów, w ich konkurencyjność coraz mocniej uderza m.in. lawinowo rosnący import spoza UE. Stowarzyszenie Producentów Cementu proponuje, aby ująć w polskiej legislacji definicję komponentu krajowego, obejmującą jedynie cement produkowany w Polsce.

    Jeżeli inwestuje się w infrastrukturę, powinny być w tym celu wykorzystywane materiały produkowane w Polsce – wtedy budujemy siłę naszej gospodarki i wspólnie dbamy o interes gospodarczy naszego kraju. Mamy najnowocześniejszy, najmniej emisyjny przemysł cementowy w UE. Zatem antyproduktywne jest wykorzystanie wysokoemisyjnego cementu z importu, szczególnie w kontekście działań na rzecz ochrony klimatu – komentował Janusz Miłuch, Członek Zarządu SPC i Prezes Zarządu CRH Materials Polska.

    Cement jak zboże i węgiel: CBAM musi być szczelny

    Musimy być świadomi, że emisja CO2 cementu np. w Ukrainie jest o 200 kg/tonę wyższa niż w UE. Sprowadzanie go do Unii Europejskiej podważa założenia jej polityki klimatycznej – komentował Andrzej Reclik, Członek Zarządu SPC i Prezes Zarządu Heidelberg Materials Polska. Wskazał również, iż bez weryfikacji zawartości klinkieru w cemencie – powodującej nawet 40% wzrost lub spadek emisji CO2 – trudno mówić o skuteczności CBAM. Podobnie jak bez weryfikowania deklarowanych przez importerów kosztów emisji w krajach poza UE.

    Obecna klasyfikacja cementu w ramach CBAM jest wyłomem w przepisach. Jak wskazywali przedstawiciele KOBiZE, powinna się ona opierać na zawartości klinkieru, co wymaga zmiany kodów TARIC. Polska złożyła taką propozycję na forum Komisji Europejskiej, która w ciągu 1-2 miesięcy powinna wprowadzić zmiany. Zostały już wdrożone – przez KAS i Ministerstwo Finansów – nowe kody krajowe, oparte o klasyfikację cementów (pod względem zawartości klinkieru). To rozwiązanie funkcjonuje od 1 marca 2026 r. i pozwala weryfikować, czy w ramach CBAM importerzy deklarują faktyczną emisyjność cementu. Próbę jej zaniżenia należy bowiem traktować jako charakterystyczne dla „szarej strefy” unikanie opodatkowania.

    Jako parlamentarzyści mamy świadomość, że cement to nie tylko materiał budowlany, ale również surowiec strategiczny. W związku z tym oczekujemy od organów administracji państwowej uszczelnienia tego systemu – zaznaczył Wiceprzewodniczący Zespołu, Andrzej Szewiński – porównując zalew polskiego rynku importowanym cementem do zboża i węgla.

    Podobnie jak w przypadku kontroli importu cementu na granicy, również jego produkcja poza UE powinna być fizycznie sprawdzana. Aby uniknąć powstawania w krajach trzecich zakładów produkujących tylko na import do Unii Europejskiej, należy wprowadzić minimalny próg produkcji na rynek krajowy. Konieczne jest również wprowadzenie takich samych warunków dla wszystkich krajów trzecich – bez wyjątków, zwolnień czy wyłączeń – poprzez porównanie kosztów emisji.

     

    Zwalczyć „szarą strefę”, która kosztowała już ponad 200 mln zł

    W 2025 r. produkcja cementu w Polsce wyniosła 17,1 mln ton – To 3. wynik w Europie, ale równocześnie rozczarowujący poziom – wynikający przede wszystkim z niepohamowanego importu, który tłumi produkcję w Polsce – mówił Krzysztof Kieres, Przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu. Oznacza to realne straty dla gospodarki, gdyż budżet Państwa i budżety samorządów tracą 136 złotych na każdej tonie importowanego cementu.

    Tym samym strata Skarbu Państwa – w wyniku napływu ponad 1,5 miliona ton cementu w latach 2024-25 tylko z Ukrainy – jest szacowana na ponad 200 milionów złotych. W latach 2019-25 import do Polski tego materiału, produkowanego w zakładzie w Iwano-Frankiwsku bez ponoszenia kosztów polityki klimatycznej UE, wzrósł aż o ponad 3800%. Coraz mocniej uderza to w konkurencyjność krajowych zakładów, gdyż taka ilość cementu odpowiada rocznej produkcji jednej cementowni w Polsce – zapewniającej zatrudnienie dla ponad 300 osób oraz dodatkowo ponad 1200 miejsc pracy – w tym w ramach łańcucha dostaw. Równocześnie dwa podmioty, odpowiedzialne za import cementu z Ukrainy do Polski, zatrudniają łącznie… 18 osób.

    Przewidujemy, że w tym roku do Polski wjadą ponad 2 miliony ton cementu – z Ukrainy, północnej Afryki, Turcji, także z innych krajów europejskich – dodał Zbigniew Pilch, Dyrektor Wykonawczy SPC. Rosnący import spoza UE zmierza do umacniania się „szarej strefy” w obrocie cementem, skutkując dalszymi stratami dla Skarbu Państwa, destabilizacją rynku i zakłóceniem łańcuchów dostaw, ale również zagrożeniem dla standardów bezpieczeństwa budowlanego – poprzez wprowadzanie na rynek cementu niespełniającego europejskich norm jakościowych.

    Jeżeli chodzi o import cementu – najpierw z Białorusi, później z Ukrainy – problem urasta jak kula śniegowa. Nie mamy szans z importerami, którzy produkują cement o wyższym śladzie węglowym i nie mamy instrumentu, żeby go ograniczyć. Dlatego apelujemy, aby spojrzeć na SENT jako na uszczelnienie systemu – poprzez objęcie nim importu cementu do Polski – mówił Włodzimierz Chołuj, Członek Zarządu SPC i Prezes Zarządu Cemex Polska.

    Branża apeluje o objęcie systemem SENT cementu – jako surowca masowego, mającego strategiczne znaczenie dla gospodarki – szczególnie w dobie tak szeroko zakrojonych inwestycji w obronność i bezpieczeństwo energetyczne Polski. Postulatami są także: wprowadzenie licencji importowo-eksportowych na cement i zaostrzenie kontroli na granicach Polski (przez GUNB i KAS) spełniania norm jakościowych, zawartości klinkieru w cemencie (pod kątem CBAM) czy zawartości rozpuszczalnego chromu (zgodnie z rozporządzeniem REACH).

    Kategorie
    OZE Magazyny energii

    IEA: napięcia na Bliskim Wschodzie mogą zachwiać globalnym rynkiem energii

    Wzrost cen ropy i gazu

    Od początku działań wojennych ceny surowców energetycznych znacząco wzrosły. Do 9 marca ceny kontraktów terminowych na ropę Brent zwiększyły się o około 35%, natomiast europejski benchmark gazu ziemnego TTF wzrósł o około 75%.Silnie zareagowały także rynki produktów naftowych, w tym oleju napędowego i paliwa lotniczego, co może przełożyć się na wyższe koszty transportu i produkcji.

    Zakłócenia w dostawach energii

    Bliski Wschód odgrywa kluczową rolę w globalnym systemie energetycznym. Duża część światowego eksportu ropy oraz skroplonego gazu ziemnego (LNG) transportowana jest przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków energetycznych na świecie.

    Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) konflikt, który rozpoczął się pod koniec lutego, doprowadził do poważnych zakłóceń w przepływach energii przez tę cieśninę. Eksport ropy i produktów rafineryjnych spadł do mniej niż 10% poziomu sprzed konfliktu, co zmusiło część producentów do ograniczenia wydobycia.

    Zakłócenia dotknęły także sektor gazu i produkcję LNG, zwiększając ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego państw silnie uzależnionych od importu surowców z regionu.

    Zapasy ropy jako zabezpieczenie rynku

    Jeszcze przed wybuchem konfliktu globalny rynek ropy odnotowywał nadwyżkę podaży. W 2025 roku światowe zapasy ropy przekroczyły 8,2 miliarda baryłek – najwięcej od 2021 roku.

    Państwa członkowskie IEA posiadają również ponad 1,2 miliarda baryłek publicznych zapasów ropy przeznaczonych na sytuacje kryzysowe. Dodatkowe 600 milionów baryłek stanowią zapasy przemysłowe utrzymywane w ramach zobowiązań rządowych. Rezerwy te mogą w razie potrzeby pomóc w stabilizacji rynku.

    Wpływ na globalny rynek energii

    Międzynarodowa Agencja Energetyczna podkreśla, że rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie może mieć istotny wpływ na ceny energii, dostępność surowców oraz stabilność światowych rynków energetycznych.

    Konflikt pokazuje, jak silnie bezpieczeństwo energetyczne świata zależy od stabilności geopolitycznej regionów będących kluczowymi producentami ropy i gazu energetycznego.

    Kategorie
    OZE

    Ciepło z prądu i słońca, czyli jak kocioł indukcyjny i folia grzewcza wpisują się w codzienność domów OZE

    Technologie grzewcze polecane w nowoczesnych domach OZE

    Współczesne budownictwo dąży do energooszczędności i ograniczenia emisji CO2. W tym kontekście rośnie znaczenie domów OZE o specyfice i parametrach zgodnych z kierunkiem transformacji energetycznej i stopniowym odchodzeniem od paliw kopalnych. Obiekty energooszczędne muszą być dobrze izolowane, szczelne i przemyślane pod względem wentylacji, by minimalizować straty ciepła i zużycie energii. Ważną składową takich parametrów okazuje się nie tylko źródło ciepła, ale i jego dostosowanie do niskiego zapotrzebowania energetycznego budynku.

    Rozwiązaniami, jakie w ostatnich latach były najczęściej wymieniane w kontekście domów energooszczędnych, są kotły na biomasę (pellet, drewno) oraz pompy ciepła. Pierwsze wykorzystują paliwo przyjazne środowisku i atrakcyjne pod względem kosztów eksploatacji. Wymagają jednak obsługi, serwisowania i magazynowania paliwa.

    Pompy ciepła to urządzenia zeroemisyjne, oferujące wysoką efektywność i możliwość integracji z OZE. Mimo to odstraszają wielu inwestorów wysokim kosztem inwestycyjnym, a także spadkiem wydajności powietrznych jednostek przy bardzo niskich temperaturach. Niekiedy problematyczny może też się okazać hałas generowany przez niektóre jednostki zewnętrzne – zwłaszcza w gęstej, szeregowej zabudowie.

    Niezwykle ciekawą, choć wciąż mało znaną alternatywę dla kotłów i pomp stanowi kocioł indukcyjny. Odpowiednio dobrany i zintegrowany z instalacją c.o. i c.w.u. może zapewnić znaczące korzyści pod względem kosztów, komfortu termicznego i wygody użytkowania. Dlaczego?

    Kocioł indukcyjny – czym jest i co oferuje?

    W dobrze docieplonych budynkach kocioł indukcyjny oferuje:

    • wysoką sprawność,
    • brak strat kominowych typowych dla kotłów spalających paliwo,
    • wysoki poziom bezpieczeństwa,
    • minimalną potrzebą ingerencji użytkownika,
    • brak klasycznych grzałek oporowych, hałasu i spalin.

    Żywotność takich urządzeń sięga około 30 lat. Są one praktycznie bezawaryjne i nie wymagają corocznych przeglądów. Można je też z powodzeniem zintegrować z istniejącą, wodną instalacją c.o. i c.w.u.

    Kocioł indukcyjny z zewnątrz przypomina niewielką, estetyczną skrzynkę, w której zamknięto wszystkie podzespoły. Na pierwszy rzut oka łatwo pomylić go z kondensacyjnym kotłem gazowym. To jednak tylko pozorne podobieństwo, bo choć forma jest zbliżona, sposób działania obu urządzeń różni się zasadniczo.

    Jak działa ogrzewanie indukcyjne z wykorzystaniem kotła?

    Podstawą działania urządzenia jest indukcja elektromagnetyczna. Prąd doprowadzony do kotła przepływa przez cewkę indukcyjną, ta wytwarza zmienne pole elektromagnetyczne, a pod jego wpływem nagrzewa się metalowy rdzeń i korpus, czyli wymiennik ciepła w kotle. Następnie rozgrzany element przekazuje ciepło do wody krążącej w instalacji c.o. i/lub c.w.u.

    Wbrew wielu powszechnym opiniom zakup i montaż kotła indukcyjnego kosztują mniej, niż inwestycja w pompę ciepła – zwłaszcza gruntową. To wydatek porównywalny z wysokiej klasy kotłami na pellet, a jednocześnie eliminujący wiele wad tej technologii – zwłaszcza potrzebę obsługi czy magazynowania paliwa.

    Źródło ciepła to dopiero połowa sukcesu

    Kocioł indukcyjny w domu OZE to czyste i bezobsługowe źródło ciepła. Nie generuje spalin, nie potrzebuje komina, paliwa czy klasycznej kotłowni. Jego optymalny dobór to jednak dopiero połowa sukcesu. Drugą jest sposób, w jaki ciepło z kotła trafia do pomieszczeń.

    Jeśli połączymy kocioł indukcyjny z tradycyjnymi grzejnikami, to nadal będziemy bazować głównie na konwekcji. Ciepłe powietrze uniesie się ku górze, przy podłodze pozostanie chłodniej, a komfort będzie zależny od wyższej temperatury zasilania.

    Lepszą alternatywą dla wielu inwestorów wydaje się wodna podłogówka. Zapewnia bardziej równomierny rozkład temperatury w całym pomieszczeniu, niższą temperaturę zasilania i wyraźnie wyższy komfort cieplny przy mniejszym przegrzewaniu powietrza. Wymaga jednak precyzyjnego ułożenia i większych nakładów inwestycyjnych, a w razie awarii generuje poważne koszty i straty.

    Jednym z najbardziej racjonalnych rozwiązań w domach OZE z kotłem indukcyjnym okazuje się podłogówka elektryczna – folia grzewcza na podczerwień zamontowana pod podłogą, która działa płaszczyznowo i znacznie szybciej niż wodna podłogówka. Taki układ nie wymaga rozbudowanej hydrauliki ani grubej wylewki. Równomiernie oddając ciepło na całej powierzchni, zapewnia:

    • bezobsługowość,
    • bezawaryjność,
    • bezgłośną pracę,
    • wyższy komfort termiczny przy niższych nastawach
    • stabilną temperaturę bez stref przegrzanych czy wychłodzonych,
    • optymalizację kosztów eksploatacji,
    • zeroemisyjność.

    Takie połączenie szczególnie dobrze wpisuje się w charakter nowoczesnych domów OZE. Kocioł indukcyjny i folia grzewcza to technologie ogrzewania elektrycznego, które mogą być w dużej mierze zasilane energią z fotowoltaiki bez konieczności tworzenia skomplikowanej instalacji wodnej w całym budynku. Im mniej elementów pośrednich, tym mniejsze straty energii i większa kontrola nad tym, ile realnie kosztuje każdy stopień więcej na termostacie.

    Synergia dwóch technologii OZE

    Kocioł indukcyjny i folia „lubią się” nie tylko pod względem wykorzystywanego surowca, ale i takich aspektów jak:

    • ekologia,
    • bezawaryjność,
    • bezobsługowość,
    • brak potrzeby przeglądów.

    Oba rozwiązania są też wysoce elastyczne (z przewagą folii), ponieważ – w zależności od stopnia izolacji oraz parametrów domu – mogą być stosowane zarówno jako dodatkowe, jak i główne źródło ciepła.

    Najbardziej efektywna okazuje się jednak ich synergia w modelu hybrydowym. Kocioł indukcyjny może w nim pełnić funkcję stabilnego, centralnego źródła ciepła (np. przygotowania c.w.u. lub zasilania wybranych obiegów wodnych), a folia grzewcza odpowiadać bezpośrednio za komfort cieplny w pomieszczeniach, pracując płaszczyznowo pod podłogą. Podział funkcji jest o tyle istotny, że pozwala uniknąć sytuacji, w której energia jest „przepychana” przez wodę, rury i masywną wylewkę. Zamiast tego folia przekształca prąd bezpośrednio w ciepło oddawane do podłogi, a następnie do wnętrza.

    Taki system reaguje szybciej, oferuje większą precyzję sterowania oraz elastyczność użytkową. Domownicy mogą dogrzewać wybrane strefy, ograniczać temperaturę w mniej używanych pomieszczeniach i realnie wpływać na zużycie energii. Kocioł indukcyjny i folia grzewcza tworzą wówczas układ, w którym źródło ciepła i sposób jego dystrybucji są dopasowane do specyfiki domu energooszczędnego:

    • niskiego zapotrzebowania na energię,
    • szczelnej bryły,
    • wysokiego standardu izolacji.

    W takich warunkach połączenie kotła indukcyjnego z folią grzewczą pokazuje swoje możliwości zarówno pod względem komfortu, jak i ekonomii użytkowania. To jednak wciąż nie wszystko. Dopiero integracja z technologiami OZE pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnego domu.

    Ciepło z prądu i słońca, czyli nowoczesne ogrzewanie elektryczne z fotowoltaiką

    Dom OZE to przede wszystkim logicznie zaprojektowany układ, w którym produkcja i zużycie odnawialnych źródeł wzajemnie się uzupełniają. Jego nieodzowny element stanowi instalacja fotowoltaiczna umożliwiająca pozyskanie darmowego prądu ze słońca. Panele PV produkują energię w ciągu dnia, a inwerter przekształca ją w prąd zasilający domową instalację, kocioł indukcyjny oraz folię grzewcza. Nie ma spalania paliwa, nie ma strat związanych z magazynowaniem opału ani kosztów transportu surowca. Jest za to energia krążąca w obrębie budynku, której zużycie można na bieżąco kontrolować.

    Obok zalet wynikających z połączenia kotła indukcyjnego z elektryczną podłogówką w dobrze ocieplonym domu takie rozwiązanie zapewnia:

    • większą niezależność energetyczną,
    • optymalizację kosztów zużycia energii,
    • spójność technologiczną zgodną z kierunkiem transformacji energetycznej.

    Folia grzewcza jako system bezpośredni bardzo dobrze „współpracuje” zarówno z kotłem indukcyjnym, jak i z fotowoltaiką. Nie potrzebuje wysokich temperatur zasilania ani rozbudowanej hydrauliki, reaguje szybko oraz efektywnie i – podobnie jak kocioł – nie wymaga nie wymaga uzupełniania paliwa, serwisów spalania ani obsługi. Taki zestaw coraz częściej jest postrzegany nie tyle jako alternatywa, ile naturalna konsekwencja budowy nowoczesnego, świadomego energetycznie domu.

     

    Treść materiału została merytorycznie zweryfikowana przez producenta ekologicznych systemów grzewczych Heat Decor.

    Kategorie
    OZE

    Konflikt na Bliskim Wschodzie. Co czeka polski rynek pracy, jeśli spełni się czarny scenariusz?

    Przez strategicznie położoną Cieśninę Ormuz płynie około jednej piątej globalnych zasobów ropy oraz znacząca część skroplonego gazu LNG. Po decyzji odcięcia się od rosyjskich paliw w 2022 roku Europa i Polska w jeszcze większym stopniu są uzależnione od ropy i gazu m.in. z Zatoki Perskiej. Każde zakłócenie lub utrudnienie w dostawie tych surowców odbija się na sytuacji ekonomicznej krajów europejskich. Jak podaje Reuters, obecny konflikt natychmiast podbił ceny surowców – ropy Brent o ok. 8 procent i gazu na holenderskiej giełdzie – o 19 procent.

    Tak gwałtowny skok cen surowców może być jednym z głównych katalizatorów przyspieszenia wzrostu kosztów działalności w całej światowej gospodarce. Dla Polski, jako jednego z głównych importerów LNG w Europie, oznacza to wyższe rachunki za gaz i paliwo oraz presję inflacyjną. Wzrost cen energii przełoży się na droższe wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła, co ograniczy zdolność konkurencyjną przemysłu. To z kolei może wywołać dalekosiężne skutki także dla rynku pracy. Bezpośrednie skutki konfliktu dla zatrudnienia będą ograniczone, jednak pośrednie efekty gospodarcze mogą znacznie osłabić rynek pracy – sygnalizuje Natalia Myskova, Prezes Zarządu w Smart Solutions HR.

    Wpływ na rynek pracy i polską gospodarkę

    Wzrost cen energii i surowców, a co za tym idzie, ogólnie rosnąca inflacja, mogą odbić się negatywnie na sytuacji zarówno pracowników, jak i pracodawców. Dla pracowników może to oznaczać realne spadki siły nabywczej, co z kolei spowodowałoby rosnące oczekiwania płacowe względem pracodawców. Jednocześnie wyższe ceny surowców mogą skutkować zwiększonymi kosztami prowadzenia biznesu – branże energochłonne, jak przetwórstwo stali, segment chemiczny czy cementownie zmniejszą produkcję lub będą skłonne ograniczać inwestycje, co może prowadzić do zwolnień lub przynajmniej zamrożenia zatrudnienia. Firmy transportowe lub produkcyjne, w których energia stanowi często znaczącą część kosztów, również mogą stanąć w obliczu konieczności redefinicji planów inwestycyjnych i zatrudnienia. W wielu przypadkach malejące marże mogą wymusić alokację środków, co w praktyce może oznaczać mniejszą rekrutację i większe zainteresowanie efektywnością procesów oraz automatyzacją.–

    Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, będziemy mieć do czynienia z przykrym sprzężeniem zwrotnym, a wręcz błędnym kołem. Rosnąca inflacja z jednej strony zwiększy koszty życia, które obniżą realne zarobki i zwiększą presję płacową, a z drugiej – zmusi przedsiębiorstwa do ostrożniejszego planowania zatrudnienia, przez co trudniej będzie o podwyżki płac. Co więcej, zapotrzebowanie na pracowników może się znacząco zmniejszyć. Potencjalnie w najtrudniejszej sytuacji mogą znaleźć się branże, których działalność w dużej mierze opiera się na wykorzystywaniu surowców. Z kolei, na zwiększonym popycie na sprzęt i surowce, mogłyby zyskać polski sektor obronny oraz przemysł wydobywczy – mówi Natalia Myskova.

    Przyspieszenie transformacji energetycznej

    Konflikt na Bliskim Wschodzie może mieć wpływ na jeszcze jeden obszar polskiej gospodarki, który obecnie rozwija się w umiarkowanym tempie – sektor OZE. Zmiany geopolityczne mogłyby potencjalnie wymusić konieczność szybszego wdrożenia lub rozwoju alternatywnych technologii pozyskiwania energii.

    W obliczu ryzyka energetycznej zależności priorytety inwestycyjne w Europie ulegają przekształceniu. Transformacja energetyczna nie jest już tylko odległym planem na kolejne dekady – panele słoneczne, systemy magazynowania energii i infrastruktura elektromobilności stają się kluczowymi komponentami bezpieczeństwa narodowego i odporności gospodarczej. Branża energetyczna sygnalizuje, że zapotrzebowanie na specjalistów w sektorze OZE oraz technologie niskoemisyjne w nadchodzących latach może wzrosnąć nawet o 60–80 procent – mówi Natalia Myskova.

    Według raportu „Renewable Energy and Jobs. Annual Report 2024” Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA), Polska zatrudnia ponad 212 tys. osób w sektorze OZE, a do 2050 roku liczba miejsc pracy może w nim wzrosnąć czterokrotnie. Rozwój branży i zwiększona liczba etatów nie idą jednak w parze z liczbą specjalistów – już teraz brakuje instalatorów, projektantów, techników, a także specjalistów ds. zarządzania energią i integracji systemów.

    – W obliczu ewentualnej eskalacji konfliktu Polska musiałaby jeszcze silniej postawić na nowy wektor rozwoju energetyki. Za tym tempem zmian musiałby nadążyć system edukacji i korporacyjne programy szkoleń zawodowych – popyt na nowe kwalifikacje pojawia się szybciej niż instytucje są w stanie wygenerować. To wyzwanie, ale i szansa: organizacje, które inwestują w rozwój kompetencji własnych pracowników, mogą zyskać realną przewagę konkurencyjną w świecie, który redefiniuje pojęcie „wartościowego talentu” – dodaje ekspertka.

    Zmiana kierunków migracji

    Ciekawym efektem ubocznym geopolitycznych perturbacji może być przesunięcie globalnych strumieni migracyjnych. Kraje Zatoki Perskiej od lat opierają wiele sektorów gospodarki na pracy imigrantów z Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Gwałtowne zmiany w regionie mogą skierować znaczną część tej siły roboczej ku Europie, szczególnie do państw o rozwijających się gospodarkach i chronicznych brakach kadrowych.

    Przetasowanie na mapie migracji spowodowane konfliktem na Bliskim Wschodzie może stanowić dla Polski i krajów środkowoeuropejskich szansę na uzupełnienie luk kadrowych w kluczowych sektorach. W Polsce już teraz część populacji pracowniczej stanowią cudzoziemcy z Filipin, Indii (po niecałe 11 proc.) i Nepalu (ok. 8 proc.). Jeśli konflikt będzie eskalował, niewykluczone, że udział ten jeszcze się zwiększy lub nawet uzupełni o pracowników innych narodowości, obecnych na bliskowschodnich rynkach pracy, a nieobecnych lub prawie nieobecnych tutaj, jak obywateli Tajlandii czy IndonezjiNa pierwszy rzut oka taki scenariusz mógłby okazać się pozytywny dla polskiego rynku pracy. Polska od lat mierzy się ze spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym. Według prognoz GUS do 2030 roku ubędzie ich około 1,5 mln. Jednocześnie pojawiłoby się inne wyzwanie – związane z integracją i adaptacją nowych pracowników z zupełnie innym doświadczeniem kulturowym i zawodowym oraz koniecznością wprowadzenia klarownych i prostych zasad ich legalizacji w ramach otwartej i przemyślanej razem z biznesem polityki migracyjnej  – zauważa ekspertka.

     

    Kategorie
    INWESTYCJE Elektromobilność Magazyny energii

    Spotkanie ministerialne IEA 2026 w Paryżu – bezpieczeństwo energetyczne i transformacja energetyczna w centrum dyskusji

    Jednym z najważniejszych tematów była rozbudowa współpracy międzynarodowej. Państwa członkowskie zgodziły się na zacieśnienie relacji z Brazylią, Kolumbią, Indiami i Wietnamem. Dzięki temu kraje współpracujące z IEA odpowiadają obecnie za ponad 80% globalnego zużycia energii, podczas gdy dekadę temu było to mniej niż 40%.

    Jak podkreślił dyrektor wykonawczy IEA Fatih Birol, rosnące znaczenie kwestii energetycznych w polityce międzynarodowej sprawia, że rola agencji w dostarczaniu analiz i danych dla rządów będzie jeszcze większa.

    Czyste gotowanie i surowce krytyczne

    Podczas spotkania odbyły się również rozmowy na wysokim szczeblu dotyczące najważniejszych wyzwań globalnego systemu energetycznego. Jednym z nich był temat czystego gotowania, który nadal stanowi istotne wyzwanie dla wielu krajów rozwijających się.

    W maju w Nairobi odbędzie się 2. Szczyt Czystego Gotowania w Afryce, będący kontynuacją inicjatywy z 2024 roku, kiedy zmobilizowano 2,2 mld dolarów na rozwój czystych technologii gotowania. IEA ogłosiła także, że będzie gospodarzem inicjatywy Clean Cooking Alliance.

    Ministrowie poparli również rozszerzenie współpracy w ramach Programu Bezpieczeństwa Krytycznych Surowców Mineralnych IEA, który ma przeciwdziałać ryzykom w globalnych łańcuchach dostaw surowców niezbędnych dla transformacji energetycznej.

    Transformacja energetyczna Chile

    IEA opublikowała także raport Chile 2050 Energy Transition Roadmap, przedstawiający plan osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. W ciągu ostatniej dekady udział energii niskoemisyjnej w Chile wzrósł z 24% w 2010 roku do 38% w 2024 roku, głównie dzięki szybkiemu rozwojowi energetyki słonecznej i wiatrowej.

    Jednocześnie kraj nadal pozostaje zależny od importu paliw kopalnych w 2024 roku wydatki na ten cel wyniosły około 14 mld dolarów.

    Bioenergia w Indiach i rola Indonezji

    Według raportu IEA bioenergia odgrywa coraz większą rolę w indyjskim systemie energetycznym. Zużycie etanolu i sprężonego biogazu wzrosło tam czterokrotnie od 2018 roku, wspierając bezpieczeństwo energetyczne i redukcję emisji.

    Z kolei Indonezja odgrywa istotną rolę w globalnych łańcuchach dostaw niklu i kobaltu, kluczowych surowców dla produkcji baterii i technologii niskoemisyjnych.

    Wyzwanie dostępności cenowej energii

    IEA zwraca również uwagę na problem przystępności cenowej energii dla gospodarstw domowych. Choć ceny energii spadły od rekordowych poziomów z 2022 roku, w wielu krajach nadal pozostają wyższe niż przed kryzysem energetycznym.

    Analiza 120 polityk energetycznych w 45 krajach wskazuje, że tylko około jedna trzecia z nich jest bezpośrednio skierowana do gospodarstw domowych najbardziej potrzebujących wsparcia.

     

    Kategorie
    OZE Czyste Powietrze Magazyny energii

    Artykuł od PSME: Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii na Energy Storage Summit 2026 w Londynie

    Summit 2026 pokazał, że magazynowanie energii nie jest już tematem pilotażowym ani wizją przyszłości. To fundament bezpieczeństwa energetycznego, konkurencyjności przemysłowej i rozwoju gospodarki cyfrowej. Rosnący popyt na energię wywołany szybkim wzrostem centrów danych, elektromobilności, przemysłu energochłonnego, infrastruktury obronnej oraz obciążeń AI sprawia, że elastyczność systemu staje się kluczowym elementem strategii energetycznych w Europie i na świecie.
    Jak podkreśliła Barbara Adamska, Prezes PSME:
    „Energy Storage Summit w Londynie jasno pokazał, że magazynowanie energii jest kluczowym elementem bezpieczeństwa europejskiej energetyki. Mówimy już nie tylko o bilansowaniu systemu i integracji OZE, ale o realnej ochronie infrastruktury krytycznej – od dużych zakładów przemysłowych po centra danych, które są kręgosłupem cyfrowej gospodarki. Jeśli Europa chce zachować odporność i konkurencyjność, musi traktować magazyny energii jako strategiczny zasób, a nie projekt towarzyszący transformacji.”
    Silny głos Polski podczas Round Table PolandPierwszego dnia konferencji odbył się Polish Round Table, który cieszył się rekordowym zainteresowaniem i udowodnił, że Polska stała się jednym z kluczowych rynków magazynowania energii w Europie.

    Polish Round Table zorganizowany był pod patronatem Ambasady Brytyjskiej w Warszawie oraz Agencji Rynku Energii ARE, co dodatkowo podkreśla jego znaczenie w kontekście współpracy polsko-brytyjskiej oraz rozwoju europejskiego rynku magazynowania energii.

    W dyskusji wzięła udział silna reprezentacja PSME: Mieczysław Wrocławski, Maciej Szambelańczyk, Tomasz Janiszewski, Mira Starobrzańska. Polskę reprezentowali również: Agnieszka Okońska z Polskich Sieci Elektroenergetycznych oraz Karol Wolański z Respect Energy. Dyskusję moderowała Barbara Adamska, Prezes PSME.

    Rozmowy koncentrowały się na przyszłości polskiego rynku, potrzebach regulacyjnych, elastyczności systemu, możliwościach inwestycyjnych oraz roli Polski w budowaniu europejskiego łańcucha wartości.

    Wymiana poglądów odbywała się w samym centrum energetycznych debat Europy, w InterContinental London The O2, gdzie spotkali się przedstawiciele branży z całego świata: od Kanady, przez Izrael i Australię, po Brazylię i Indie.

    Finansowanie rynku BESS

    Drugiego dnia wydarzenia, podczas sesji European Market Comparisons, Tomasz Janiszewski, przewodniczący Sekcji Ekonomiki i Finansowania BESS w PSME, wystąpił jako panelista w debacie: Subsidy, Contracted and Merchant. Which Revenue Models Will Deliver Europe’s Storage Pipeline?

    W panelu uczestniczyli eksperci z kluczowych firm z Hiszpanii, Irlandii, Włoch, Holandii i Anglii. Dyskusję moderowała Anna Darmani z Wood Mackenzie. Rozmowa dotyczyła porównania różnych modeli przychodowych wykorzystywanych w Europie: rynków opartych na mechanizmach wsparcia, takich jak Polska i Hiszpania oraz rynków rozwiniętych o wysokim udziale przychodów rynkowych, takich jak Niemcy i Wielka Brytania. Dyskutowano m.in. o roli mechanizmów wsparcia w początkowej fazie rozwoju rynku, wyzwaniach finansowania w pełni merchantowych projektów, zróżnicowaniu sygnałów cenowych i ewolucji bankowalności projektów BESS. Z perspektywy Polski Tomasz Janiszewski podkreślił znaczenie reform rynku mocy, roli bankowalności oraz stabilnych ram regulacyjnych, które już teraz budują fundamenty kolejnej fali inwestycji w magazyny energii.

    PSME jako partner wydarzenia

    Jako partner Energy Storage Summit 2026, PSME reprezentowało polski sektor magazynowania energii wśród najważniejszych globalnych uczestników rynku. Naszą misją jest wspieranie rozwoju magazynowania energii jako krytycznej infrastruktury XXI wieku, a także aktywna obecność w międzynarodowej debacie, która współtworzy przyszłą architekturę europejskich i globalnych systemów energetycznych.
    Energy Storage Summit 2026 to były dla PSME dwa dni intensywnych spotkań, wnikliwych debat, budowania partnerstw i podpisywania nowych umów z inwestorami, deweloperami i liderami światowego rynku. Polska przestaje być rynkiem wschodzącym. Polska staje się rynkiem strategicznym.

     

     

    Kategorie
    Fotowoltaika INWESTYCJE

    Polski rynek fotowoltaiki wkracza w erę dojrzałości. Otovo: Ochrona systemów fotowoltaicznych przez cały okres użytkowania to podstawa

    Usługa jest obecnie dostępna dla milionów właścicieli domów z systemami fotowoltaicznymi i magazynowania energii na wybranych rynkach europejskich i w USA. Raport Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) prognozujący rozwój elektroenergetyki do 2030 roku wskazuje, że w kolejnych latach globalny popyt na energię elektryczną
    będzie rósł nawet o 3,5 proc. rocznie. Jednocześnie światowa struktura wytwarzania energii ulegnie znaczącym zmianom. Maksymalnie do końca dekady odnawialne źródła energii mają odpowiadać za ponad połowę produkcji energii elektrycznej na świecie (wobec około 42 proc. obecnie). Wśród najważniejszych wyzwań dla systemów OZE wymienia się m.in. ekstremalne zjawiska pogodowe oraz starzejącą się infrastrukturę energetyczną. Na tym tle rośnie znaczenie stabilnych, dobrze utrzymanych systemów energii rozproszonej, w tym
    domowych instalacji fotowoltaicznych.
    – Miliony europejskich gospodarstw domowych zainstalowało swoje pierwsze systemy solarne pięć lub więcej lat temu. Wiele z nich zdaje sobie teraz sprawę, że gwarancje wygasają, części się zużywają, a instalatorzy czasem znikają. Z Otovo Care są zabezpieczeni w zakresie serwisowania swojego systemu fotowoltaicznego i utrzymania jego działania przez dziesięciolecia – mówi Andreas Thorsheim, współzałożyciel i dyrektor ds. produktu Otovo.

    Starzejące się systemy fotowoltaiczne to poważny problem

    Rynek fotowoltaiki w Polsce należy dziś do najszybciej rozwijających się w Europie. Na koniec 2025 roku w kraju funkcjonowało ponad 1,6 mln mikroinstalacji prosumenckich, a łączna moc zainstalowana przekroczyła 17 GW.  Zdecydowana większość instalacji powstała w latach 2019–2022, co oznacza, że coraz więcej z nich wchodzi obecnie w okres pogwarancyjny. Dla właścicieli domów oznacza to konieczność samodzielnego kontrolowania sprawność systemu, jego konserwację
    oraz naprawy, co w praktyce bywa trudne ze względu na brak stałej obsługi serwisowej lub znikanie części firm instalacyjnych z rynku.
    Wraz z końcem gwarancji rośnie ryzyko spadku wydajności instalacji oraz wystąpienia usterek takich jak awarie falowników, degradacja modułów czy błędy, które wpływają na poprawność pracy systemu. W polskich realiach, gdzie zmienił się system rozliczeń energii na net-billing, utrzymanie wysokiej produkcji energii ma
    bezpośredni wpływ na opłacalność inwestycji. Nawet niewielkie spadki uzysków mogą wydłużyć okres zwrotu, dlatego profesjonalna opieka serwisowa zaczyna być dla prosumentów kluczowym elementem eksploatacji instalacji PV. Gdy coś się zepsuje, trudno jest ocenić samodzielnie, czy problem to prosty błąd systemu, czy konieczna jest wymiana części. Nie zawsze jest też jasne, czy części instalacji są objęte gwarancją producenta. Problem staje się jeszcze większy, gdy
    pierwotny instalator nie jest już aktywny, co pozostawia klienta bez wsparcia. Otovo Care ma odpowiadać na te potrzeby poprzez zapewnienie kompleksowej opieki nad instalacją fotowoltaiczną i magazynem energii przez cały okres działania sprzętu.
    Usługa obejmuje m.in. krótki czas reakcji, zdalną niezawodną diagnostykę systemu, szybką pomoc techniczną i zniżki na naprawy.

    Właściciele domów mogą dzięki temu:

    ● utrzymać instalację na maksymalnym poziomie wydajności
    ● optymalizować roczne uzyski energii, ograniczając ryzyko kosztownych awarii
    ● zyskać większą pewność co do trwałości i zwrotu z inwestycji w odnawialne źródła energii
    Nowy poziom ochrony dla właścicieli fotowoltaiki i magazynów energii w Polsce Otovo Care zapewnia profesjonalne wsparcie serwisowe dzięki doświadczonemu
    zespołowi technicznemu Otovo oraz sieci zaufanych lokalnych instalatorów.

    Subskrybenci otrzymują dedykowaną i spersonalizowaną pomoc w przypadku
    problemów z systemem solarnym, w tym:
    ● działającą w dni robocze infolinię telefoniczną dla klientów Otovo Care,
    ● pomoc mailową z gwarantowaną odpowiedzią w ciągu 1 dnia roboczego,
    ● pełne zarządzanie projektem osobno płatnych napraw, z wykorzystaniem sieci
    zaufanych lokalnych techników serwisowych Otovo,
    ● wsparcie w zgłaszaniu roszczeń gwarancyjnych do producentów,
    ● 10% zniżki na koszty napraw.

    W najbliższym czasie Otovo planuje rozszerzyć ofertę o coroczne przeglądy systemu, czyszczenie paneli, ochronę przed zwierzętami i szkodnikami oraz rozwiązania umożliwiające handel energią z siecią.
    Otovo Care jest dostępne dla wszystkich właścicieli instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii w Polsce, niezależnie od tego, która z firm jest ich wykonawcą.

     

    Kategorie
    Fotowoltaika OZE

    Informacja prasowa: GREENVOLT I REEL NAWIĄZUJĄ STRATEGICZNĄ WSPÓŁPRACĘ W CELU OPTYMALIZACJI PROJEKTU HYBRYDOWEGO HØEGHOLM O MOCY 147 MW W DANII

    Greenvolt Power, globalny deweloper energii odnawialnej, nawiązał strategiczną współpracę z Reel, duńskim dostawcą energii elektrycznej dla sektora B2B oraz podmiotem specjalizującym się w obrocie energią. Współpraca obejmuje świadczenie usług bilansowania i optymalizacji dla hybrydowego parku energetycznego Høegholm, zlokalizowanego na półwyspie Djursland w zachodniej Danii.

    Projekt, rozwijany i realizowany przez Greenvolt Power, znajduje się obecnie w fazie budowy. Pełne uruchomienie operacji komercyjnych spodziewane jest w pierwszym kwartale 2026 roku dla systemu fotowoltaicznego oraz w czwartym kwartale 2026 roku dla jednostki BESS. Hybrydowy obiekt łączy 97,36 MW mocy z fotowoltaiki z systemem magazynowania energii o mocy 60 MW i pojemności 120 MWh, co pozycjonuje Høegholm jako jeden z największych zintegrowanych aktywów hybrydowych w kraju.

    Reel wykorzysta swoją autorską technologię transakcyjną oraz wiedzę rynkową do zarządzania udziałem obiektu w rynkach hurtowych, rynkach dnia bieżącego (intraday) oraz usługach systemowych, zapewniając optymalną wydajność i wartość systemową aktywów. Firma będzie również tworzyć zoptymalizowane zabezpieczenia dla duńskich przedsiębiorstw poprzez swoją ofertę umów zakupu energii PPA.

    Projekt Høegholm jest doskonałym przykładem przyszłości energii odnawialnej – aktywów hybrydowych, które łączą wytwarzanie energii z elastycznością – powiedział Anders Engtoft Meldgaard, dyrektor handlowy i współzałożyciel Reel. — Cieszymy się, że możemy współpracować z Greenvolt Power w zarządzaniu tym złożonym aktywem. Wykorzystując naszą platformę optymalizacyjną, zapewnimy, że energia odnawialna wytwarzana w Høegholm będzie dostarczana wtedy, gdy sieć będzie jej najbardziej potrzebować.

    Partnerstwo to odzwierciedla naszą długoterminową strategię budowania odpornych, wysokowydajnych platform energii odnawialnej w całej Europie. Współpraca tego rodzaju wzmacnia naszą pozycję jako stabilnego i zaufanego partnera biznesowego, umożliwiając nam jednocześnie realizację projektów, które podnoszą standardy hybrydowej infrastruktury OZE – powiedział Łukasz Zagórski, dyrektor handlowy ds. zarządzania energią w Greenvolt Power.

    -Pozyskanie doświadczonego partnera w zakresie optymalizacji ma kluczowe znaczenie dla projektu tej skali i złożoności technicznej – powiedział Henri Schuman, dyrektor ds. rozwoju biznesowego w Greenvolt Power w Danii. – Doświadczenie firmy Reel na rynku duńskim oraz jej innowacyjne podejście do bilansowania i optymalizacji idealnie wpisują się w nasz cel, jakim jest dostarczanie odpornej, wysokowydajnej infrastruktury odnawialnej. Wspólnie ustanawiamy nowy standard współpracy między energią słoneczną a magazynowaniem energii, aby wesprzeć realizację celów klimatycznych Danii na 2030 r.

    Po uruchomieniu, elektrownia Høegholm będzie produkować około 97 GWh czystej energii rocznie, co wystarczy do zasilenia ponad 24 000 duńskich gospodarstw domowych. Nowe partnerstwo wzmacnia zaangażowanie Greenvolt Power w dostarczanie zaawansowanych hybrydowych rozwiązań w zakresie energii odnawialnej w całej Europie Północnej. Projekt Høegholm udowadnia zdolność Grupy do łączenia aktywów wytwórczych i elastycznych celem wspierania krajowych strategii klimatycznych i rosnących wymagań dotyczących stabilności sieci.

    Kategorie
    Fotowoltaika Rankingi Elektromobilność Magazyny energii

    Rok 2025 w ENGIE Polska pod znakiem zielonej energii i dekarbonizacji!

    Jednym z najważniejszych wydarzeń było całkowite wyeliminowanie węgla z systemów ciepłowniczych w Słupsku i Złotowie, co stanowi ważny krok w kierunku niskoemisyjnej energetyki.

    W minionym roku spółki Grupy rozwijały również działalność w obszarze usług technicznych, zarządzania infrastrukturą krytyczną oraz obsługi centrów danych. Równolegle ENGIE zwiększało zaangażowanie w projekty fotowoltaiczne, modernizacje infrastruktury energetycznej oraz rozwiązania wspierające stabilność i przewidywalność kosztów energii dla klientów przemysłowych i komercyjnych. W perspektywie kolejnych lat firma planuje dalszy rozwój projektów OZE, biometanu oraz magazynowania energii.

    Więcej: Rok 2025 w ENGIE Polska pod znakiem zielonej energii i dekarbonizacji

    Kategorie
    Fotowoltaika Rankingi Czyste Powietrze INWESTYCJE

    Wstępne wyniki Polenergii za 2025 r.: Blisko 510 mln zł zysku EBITDA i 47,3 mln zł zysku netto

    Rok 2025 to intensywna realizacja naszej strategii i budowa fundamentów pod dynamiczny skok skali operacji w drugiej części tej dekady. Rozwijamy wielkoskalowe aktywa OZE na morzu o łącznej mocy ponad 3 GW, lądowe farmy w Polsce, a także projekt farmy wiatrowej w najbardziej wietrznym regionie Rumunii, którego skala jest zbliżona do całego lądowego biznesu Polenergii w kraju. Te przedsięwzięcia wyznaczają zupełnie nowy wymiar naszej działalności, nie tylko na rynku krajowym, ale i paneuropejskim. Farmy offshore wind, które weszły w 2025 r. w fazę realizacji to największy w historii polskiej energetyki project finance i jeden z przyszłych filarów polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Bałtyk 2 i Bałtyk 3, o łącznej mocy 1,44 GW, są już na etapie prac na morzu, zaś projekt Bałtyk 1 o mocy 1,56 GW, wygrał grudniową aukcję URE, zapewniając sobie 25-letni okres wsparcia. Jednocześnie skokowo rozwijamy sprzedaż i obrót energią elektryczną, sukcesywnie pozyskując nowe kontrakty oraz zwiększając naszą obecność w segmencie kontraktów cPPA. Zamierzamy kontynuować wszystkie te działania, aby dzięki skutecznej komercjalizacji naszych aktywów OZE, napędzać przychody grupy i rozwój naszego podstawowego biznesu, jakim jest energetyka wiatrowa – ta lądowa i morska – komentuje Adam Purwin, Prezes Polenergii.

    Zgodnie z wstępnymi danymi na zysk EBITDA, wynoszący w 2025 r. blisko 510 mln zł, r. złożyły się segmenty: lądowych farm wiatrowych (466,5 mln zł), obrotu i sprzedaży (53,6 mln zł), dystrybucji (40,2 mln zł), farm fotowoltaicznych (31,5 mln zł), gazu i czystych paliw (6,3 mln zł) oraz segment niealokowane (-88,2 mln zł). Skorygowany zysk netto grupy Polenergia w 2025 r. wyniósł zaś 47,3 mln zł.

    W czwartym kwartale 2025 r. Polenergia osiągnęła skonsolidowany zysk EBITDA w wysokości 107,9 mln zł wobec 97,3 mln zł w analogicznym okresie w 2024 r. Skorygowany wynik netto wyniósł natomiast w ostatnim kwartale minionego roku -7,4 mln zł w porównaniu z 10,5 mln zł w ostatnim kwartale 2024 r.

    – Rok 2025, zarówno w pierwszym jak i czwartym kwartale, upłynął pod hasłem wietrzności niższej niż w latach ubiegłych, której wtórowała dodatkowo normalizacja cen sprzedaży energii elektrycznej po fali wzrostów w latach poprzednich. W tym otoczeniu rynkowym Polenergia wygenerowała solidny zysk EBITDA na poziomie około 510 mln zł. Skorygowany zysk netto kształtujący się na poziomie ok. 47 mln zł obarczony był wyższymi niż historycznie kosztami odsetek od zielonych obligacji i finansowania z KPO na projekty offshore wind, a wcześniej także jednorazowymi kosztami prowizyjnymi związanymi z zabezpieczeniami ryzyka zmienności stóp procentowych. Taka struktura finansowania oraz zabezpieczeń pozwoliła jednak na istotne ograniczenie dopłat do budowy morskich farm wiatrowych, a spodziewane korzyści wielokrotnie przewyższają koszty tych zabezpieczeń – mówi Piotr Sujecki, Wiceprezes ds. Finansowych w Polenergii.

    Opublikowane przez Polenergię dane to wyniki wstępne. Pełny raport roczny zostanie zaprezentowany 11 marca 2026 r. Pełny raport roczny zostanie zaprezentowany 11 marca 2026 r.

    Kategorie
    Fotowoltaika OZE

    Zmiany kadrowe w zarządzie Veolii term

    Ma w dorobku pracę na stanowiskach związanych z komunikacją w spółkach giełdowych i międzynarodowych korporacjach, a także w agencjach public relations. Pracował przy wielu wymagających projektach, w tym ofertach publicznych akcji (IPO), dużych przejęciach, sprzedaży aktywów, procesach konsolidacyjnych oraz kampaniach wizerunkowych. Odpowiadał również za projekty sponsoringowe i opracowywanie zasad i regulacji w obszarze strategii biznesowych, public relations, marki, CSR, sponsoringu oraz komunikacji marketingowej, a także za ich skuteczne wdrażanie. Wraz z zespołami był wielokrotnie nagradzany za działania na rynku kapitałowym, m.in. w latach 2014 i 2015 dwukrotnie pierwszą nagrodą Gazety Giełdy „Parkiet” za najlepsze relacje inwestorskie. W 2012 roku został uhonorowany tytułem „Człowiek PR-u 2012” przyznawanym przez branżowy miesięcznik „Brief”.

    Edyta Żabczyńska, dotychczasowa dyrektor rozwoju i członek zarządu Veolii term, 24 lutego 2026 roku została powołana na prezesa zarządu spółek: Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Tarnowskich Górach oraz Veolia Woda Polska. Zdobyte w ramach Grupy Veolia term doświadczenie w łączeniu perspektyw biznesu, samorządu i mieszkańców będzie obecnie wykorzystać w obszarze wodnym.

    W Veolii term stawiamy na wewnętrzną sukcesję, rozwój i awanse osób, które dobrze znają naszą organizację, klientów i wyzwania związane z transformacją ekologiczną. Paweł Gniadek to menedżer z wieloletnim doświadczeniem w energetyce. Jestem przekonana, że jego kompetencje w obszarze relacji z rynkiem, budowania wizerunku i wspierania sprzedaży przyniosą korzyści Grupie, by jeszcze efektywniej realizować naszą strategię rozwoju. Cieszę się, że do zarządu dołącza osoba, która – będąc z nami przez kilka lat – mogła poznać i utożsamić się z wartościami, jakimi się kierujemy – podkreśla Magdalena Bezulska, prezes zarządu Veolii term.

     

    Kategorie
    Fotowoltaika

    Polenergia wspiera lokalne społeczności: blisko 4 mln zł na 558 inicjatyw w 2025r.

    W 2025 r. Grupa Polenergia zawarła 391 umów darowizn i sponsoringu, dzięki którym zrealizowano 558 inicjatyw w ramach projektów będących w eksploatacji (Farmy Wiatrowe, Farmy Fotowoltaiczne i Elektrociepłownia Nowa Sarzyna), w fazie rozwoju (Farmy Wiatrowe i Farmy Fotowoltaiczne) oraz fazie budowy (Farma Fotowoltaiczna) na łączną kwotę 3 922 519,44 złotych. Najwięcej projektów dotyczyło obszaru edukacji i kultury (339 inicjatyw) oraz sportu i zdrowia (116 projektów). Wsparciem objęto również działania na rzecz różnorodności i wyrównywania szans (84 projekty), a także inicjatywy środowiskowe (19 projektów).

    – „Raport jest nie tylko podsumowaniem naszych projektów, lecz przede wszystkim podejścia, które stanowi fundament Grupy Polenergia. Kolejny rok z rzędu przeznaczyliśmy 1% skonsolidowanego zysku netto na działania z obszaru zaangażowania społecznego i pokazaliśmy, jak wiele możemy osiągnąć, kiedy działamy razem – także z mieszkańcami gmin, w których rozwijamy nasze projekty. Jako Grupa nie tylko przyspieszamy transformację energetyczną, lecz także realizujemy inicjatywy ważne dla lokalnych społeczności. Dzięki dialogowi i współpracy budujemy trwałe, odpowiedzialne relacje, dostarczamy realną wartość dla ludzi i środowiska oraz konsekwentnie umacniamy zaufanie w społecznościach, w których jesteśmy obecni – mówi Marta Porzuczek, Dyrektorka ds. Zrównoważonego Rozwoju Grupy Polenergia. Choć nie jesteśmy zobligowani do prowadzenia takich działań ani do ich raportowania, wierzymy, że mają one trwałą, wielowymiarową wartość – i właśnie dlatego konsekwentnie dzielimy się naszym doświadczeniem, licząc, że będzie ono inspiracją dla innych – dodaje Marta Porzuczek.

    W 2025 r. ze wsparcia Polenergii skorzystały m.in. 84 placówki edukacyjne, 42 jednostki PSP i OSP, 30 klubów sportowych, 29 organizacji pozarządowych, 26 ośrodków kultury oraz 25 Kół Gospodyń Wiejskich i klubów seniora.

    Polenergia wsparła projekty edukacyjne, o charakterze integracyjnym, ale także z obszarów bezpieczeństwa, aktywności fizycznej czy rozwoju kompetencji młodych ludzi. Na podkreślenie zasługują program edukacji ekologicznej „Graj z nami w zielone!®” dla przedszkoli i szkół podstawowych, z którego skorzystało dotychczas 22 572 uczniów i uczennic oraz patronaty nad klasami specjalistycznymi w placówkach ponadpodstawowych przygotowujących przyszłe kadry dla sektora OZE. Firma koncentrowała się na działaniach na rzecz przyrody, takich jak prowadzona od 2014 r. aktywna ochrona błotniaka łąkowego oraz badania nad bioróżnorodnością farm fotowoltaicznych, co zaowocowało publikacją naukową „Zielony potencjał”. Polenergia zrealizowała także kampanię edukacyjną dotyczącą morskich farm wiatrowych Bałtyk oraz pracownicze wyzwanie sportowe „ZWIĘKSZAMY MOC!”, z którego darowizna wsparła dzieci zmagające się z cukrzycą.

    Konsekwentne podejście Polenergii do zrównoważonego rozwoju zostało docenione przez rynek. Spółka otrzymała główną nagrodę w konkursie „Orły ESG” za wysoką jakość raportu o zrównoważonym rozwoju oraz konsekwentne promowanie dobrych praktyk w tym obszarze. Ponadto zajęła 11. miejsce w klasyfikacji generalnej “Rankingu ESG. Odpowiedzialne Zarządzanie” i uplasowała się na 2. miejscu w kategorii branżowej.

    Działania społeczne Grupy Polenergia stanowią element długofalowego podejścia do rozwoju – zakładającego nie tylko inwestowanie w odnawialne źródła energii, lecz także współodpowiedzialność za otoczenie społeczne i środowiskowe. W 2026 r. Grupa planuje kontynuację sprawdzonych formatów oraz wdrożenie nowych inicjatyw, takich jak spacery przyrodnicze z ekspertami czy dalsze rozszerzanie programu ochrony błotniaka na kolejne projekty. Zgodnie z jednym z celów strategii ESG utrzymany zostanie budżet na poziomie 1% zysku netto, co pozwoli na dalsze wzmacnianie relacji z lokalnymi gminami i organizacjami.

      Formularz zapytań - w czym możemy pomóc?

      Nasze usługi marketingoweUsługi najlepszych Wykonawców OZE

      ReklamaArtykułLinkowanieWsparcie sprzedażyObsługa KlientaInne usługi

      Jesteś zainteresowany instalacją OZE (fotowoltaika, pompy ciepła, magazyn energii lub inna usługa)? Kliknij w ten baner.






      *Pola obowiązkowe
      **Pole obowiązkowe przy wysyłaniu zapytania przez firmę

      Jesteś zainteresowany usługami marketingowymi? Kliknij w ten baner.

      Instalacja fotowoltaikiInstalacja pompy ciepłaMagazyn energiiWymiana piecaTermomodernizacjaInne usługi OZE

      Wybierając Wykonawcę, kieruję się w pierwszej kolejności:
      Wysoką jakościąGwarancjąCzasem realizacjiCenąInne

      Rodzaj użytkownika:
      Osoba indywidualnaFirmaRolnikSpółdzielnia

      Kiedy planujesz instalację?
      TerazDo 3 miesięcyDo 6 miesięcyDo 12 miesięcy

      W celu umówienia spotkania wypełnij poniższy formularz. Doradca wybranej dla Ciebie najlepszej firmy skontaktuje się z Tobą możliwie szybko.






      *Pola obowiązkowe
      **Pole obowiązkowe przy wysyłaniu zapytania przez firmę

      Administratorem Twoich danych osobowych pozostawionych na portalu jest właściciel portalu TOP-OZE.pl Spółka Marketing Relacji Sp. z o.o. w Warszawie, ul. Mangalia 4/206. Podane przez Ciebie dane będziemy przetwarzać wyłącznie w celu odpowiedzi na Twoje zapytanie.

      Chcesz być częścią TOP-OZE? Dołącz do nas!

      TOP-OZE.pl - o Nas
      Portal z aktualnymi informacjami z rynku OZE, a w szczególności: fotowoltaika, wymiana pieców i instalacja pomp ciepła.
      Informacja o polecanych: Wykonawcach, Producentach OZE
       
      Informacje o programach, dofinansowaniach dla osób zainteresowanych systemem fotowoltaicznym i pompami ciepła
      Pomożemy znaleźć dobrych Pracowników i Pracodawców
      Kontakt

      Marketing Relacji Sp. z o.o.
      ul. Mangalia 4, lok. 206
      02-758 Warszawa
      NIP 9512275561

      Copyright © 2021 TOP-OZE.pl  •  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Polityka prywatności  •  Regulamin

      Realizacja: Bazinga